Mój 4 arowy azyl...
19:43, 08 lip 2015
O, Danusia! Jakże mi miło.
U mnie też popadało i co najważniejsze ochłodziło się. Upały są bardzo męczące. Od podlewania ręce niemal do kolan się wyciągały, że o kręgosłupie nie wspomnę...
A kolekcja? Gdybym miała większy areał, a tak... do ogrodu córki rośliny zbieram, może nie wszystkie, ale te najbardziej odporne i reprezentatywne przeniosę.
Cieszę się, że znów się spotkamy.