Ach nic mnie ostatnio nie cieszy w ogrodzie...chyba kocimięki mi brakuje

Na śmietnisku wygrzebałem taki wiklinowy kosz...posadziłem pelargonie, ale zostało jeszcze sporo miejsca żeby cos dosadzić

Wyciągnąłem jeszcze zeszłoroczne słoiczki...nie wiem jak długo postoją, ale póki co są
Na rabatę garażową dokupiłem ostatnio różowa szałwię i gaurę. Gaurę spróbuję przezimować okrywając tak, żeby nie zamakała...co do szałwii to wiem jedno...nigdy już nie kupię szałwii omączonej (pszczół nie wabi, liście caly czas ma "obwiędłe" a przesadzanie znosi fatalnie...takie są obserwacje w moim ogrodzie)
Aloha!!!