Lilii miałam więcej, ale tajemniczym sposobem zniknęły. Nie mam nornic, kretów i innych szkodników, ale są mrówki. I właśnie wczoraj odkryłam mrowisko pod piękną dużą żurawką, która oczywiście padła. Serce boli gdy traci się każdą roślinę, przez suszę w 2015 / deszcz nie padał przez 4 miesiące/ straciłam ponad 30 roślin. Tegoroczna mroźna zima bez śniegu też załatwiła mi ich kilkanaście.
Trochę moich kwiatów.
ostrogowiec
świerzbnica
mikołajek Jade Frost
żeleźniak Russela
Hortensje dziś poluzowałam (ostatnio pospinałam na trytytki i były zbite w kłębek) i ustabilizowałam grubym sznurem jutowym.
Lepiej wyglądają.
Z góry (odkryłam też rododendrona, bo go pożarły)
O widzisz, jak wcześnie ci Piilu kwitł.a u mnie dopiero teraz
Ja też lubię floksy,I ten ich upojny zapach.
Mam kilka kolorków.A te jasno-fioletowe kwitną najwcześniej
Trojeść bulwiasta- ileś lat temu posiałam nasionka , potem poszlak do ogrodu, i tak jest juz kila ładnych lat
W rzeczywistości jest bardziej czerwona. Zdjęcia robione komórka trochę zniekształcają kolor.
Kupowałam ją na targu..., więc wiesz jak to jest.....Tam etykietek nie ma.
Możesz próbować dopasować wygląd z tym z internetu, ale to chyba jakieś mieszańce.
Tak się kwiatuchy miedzy sobą dogadały, że się pomieszały..... i całkiem fajny widoczek powstał
Jeśli Ci się coś spodobało u mnie, to kopiuj do woli. Ja się tylko bedę z tego cieszyć
Pozdrawiam