Zastanawiam się na czym ma polegać ta pułapka?
Rozgrzebałaś mrowisko, tzn jak głęboko kopałaś, bo jakoś w tv pokazywali, że one nawet i metr pod ziemia są, a to co nad ziemią to tylko szczyt góry lodowej
Hotki nie dość, że ukorzeniłaś to jeszcze zakwitną, cudnie
Zostawiam parę dzisiejszych fotek i zmykam do ogrodu bo jakoś tego zapowiadanego deszczu nie widać. Ta susza wykończy nie tylko roślinki, ale i mnie. Mam podlewania po kokardy
Agniesiu dziękuję, dla mnie to jest oaza spokoju. Odpoczywam tam i resetuję umysł. Kocham ten mój mały świat
Długo szukałam odpowiedniego anioła, ten od razu do mnie przemówił, a dodatkowo ma tyle skrzydeł ile anioł w moim nazwisku
Dzisiaj wyszłam do ogrodu, by powycinać co nieco z wyschniętych roślin. Słonko przypiekało. Zerknęłam za żywopłot, ochota na wycinkę odeszła
Uzbierałam trochę ziela, dopełniłam ogrodowym kwieciem i wstawiłam do wazonu
Potem szukałam dobrego światła.
Tak zakończyła się ogrodowa praca. Wiatr przegonił chmury, sypnął piaskiem w połączeniu z kilkoma kroplami deszczu i nadzieja na wilgoć rozwiana
Ostała się żółć.....nie tylko we wazonie
właśnie przy wstawianiu zdjęć oglądam i mogłabym podziwiać tylko ja widzę same mankamenty do przeróbek.
spojrzałam a zegar i widzę ile czasu zajęło mi wstawianie zdjęć.
Tylko latałam jeszcze przekręcać krany do podlewania.
bo mam tańszą taryfę w południe.
Najwięcej podziwiam jak ktoś przyjedzie do mnie na herbatkę ogrodową.
najczęściej w te upały w ciągu dnia prostuję i wyciągam kręgosłup na wielkiej piłce.
i podciągam nogi do góry, ulga na kolana.
a rehabilitację ma w październiku, to teraz ratować się muszę.
tu dobrze widać Coconut Lime. w dzień i wieczorem mają opuszczone głowy, rano stoja sztywno.