Proszę o pomoc. 4 dni temu zauważyłem że brabanty zaczynaj brązowieć. Spryskałem ich mospilanem bo myślałem ze to przędziorek. Wyjechałem na weekend i po powrocie ujrzałem katastrofe. Praktycznie wszytskie thuje są brązowe. One nie są tak jakby wyschnięte ale zmieniły kolor. Co to za choroba? Jest szansa je uratować? Proszę porady. Dodam że choroba atakuje też inne rośliny. Zauważyłem na jałowcu podobne brązowienie
Janko moje roze dla Ciebie graham thomas,mariatheresia ,abraham darby i nn te 3 byly pod tymi nazwami, ale do konca nie jestem pewna czy to one poniewaz kupywalam z allegro.Niby sprzedawca byl ok.To moje pierwsze roze posadzone w ogrodzie,ktore sa u mnie drugi rok i dopiero w tym roku tak pieknie zakwitly.Ostatnia dostalam w prezencie w doniczce miala w tamtym roku kolor pudrowy roz ,a teraz jest herbaciana
Juz nie mam pomysłu co źle robię ze on tak wygląda. W korzeniach grzebałam, wodę leje, na grzyba psikałam...
Koncza mi się pomysły. W piątek odkopałam jeszcze raz korzenie, robali nie stwierdziłam, trochę bardziej mokro mógłby mieć jak na mój gust ale całkiem sucho tez nie miał. Bryla korzeniowa mala jak na taki duży krzak ale korzenie białe,mięsiste i jędrne.
Podniosłam go trochę wyżej bo to jest ostatni błąd jaki mogłam popełnić.
Jeszcze żyje bo próbował coś nowego wypuścić ale nie za wiele tego było i zaraz brązowiało. Dzisiaj już prawie gołe gałęzie zostały. Cały się obsypuje.
Czy może mi ktoś podpowiedzieć do dolega tym różom ? (odmiana CHIPPENDALE. Róże posadzone dwa lata temu, w tym roku raz nawiezione na początku kwietnia. Raz opryskane miedzianem i dwa razy preparatem substral róże 2w1.
Szukałem ale nie mogę dopasować choroby
Haniu ja też nie ogarniam. Ty to już nie pracujesz to i czasu masz więcej.
Ja wczoraj się narobiłam.
Posadziłam Stipy, Pegasusa , Szałwie i Cleome.
Jeszcze mam trawy do posadzenia ale najpierw rabatę muszę naszykować.
Szałwie. Miałam białe, różowe fiolet. Biała nie kwitnie jeszcze.
''Lewa strona super. Mogłoby być mniej symetrycznie, ale jak dojdą wypełniacze to nie będzie tego widać.''
Jeszcze mogę poprzesuwać ale cisa nie ruszam
''1. Duża kula jest za duża w stosunku do pozostałych. Co nie oznacza, ze jest za duża. Po prostu pozostałe kulki muszą nieco podrosnąć. A w tym celu - trzeba im zostawić nieco miejsca. Ergo - ciut bardziej odsunąć od dużej kuli.''
Duża kula cały czas wydawała mi się za duża dopóki nie posadziłam wczoraj tej cisowej po prawej stronie rabaty. Teraz dysonans prawa-lewa jest mniejszy.
Ona jest już sporo ściachana wiec teraz jest mniejsza ale mam wrażenie ze i tak za mocno dominuje na tej rabacie.
Jak dam podrosnąć pozostałym kulkom tak żeby pasowały do dużej to znowu zrobi mi się cala prawa strona ''cięższa''. Nie sądzisz?
Myślałam aby ja ściąć tak żeby była ciut większa niż ta cisowa po prawej. Nie sadzisz ze byłoby lepiej? Wtedy prawa i lewa strona zrównoważą się i same kule nie będą aż tak dominować.
''2. Mniejsze kulki są tylko z jednej strony, a powinny być z dwóch, jak nie trzech stron. Od strony tarasu przed dużą kulą też powinny być mniejsze; tak jak jest teraz, jest wrażenie, że patrzysz na rabatę z boku, a tak nie powinno być.
Dlatego kulę nr 7 posadziłabym w rogu, na miejscu tej trawy. A trawę całkiem w głąb bym dała. Dziewiątkę bym wtedy przesunęła ciut bliżej dużej kuli (ale nie tak blisko jak teraz jest siódemka). I tyle.''
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam. To jest widok z tarasu.
Jak widać próbowałam już mniej więcej coś takiego jak Twoja propozycja zrobić ale coś mi nie pasowało. Może ta kula cisowa była po prostu za duża?
Myślałam żeby za trawą dać jeszcze jedna hortkę ( MM) ale tam nie ma aż tak dużo miejsca. Sama nie wiem.
Twoja propozycja:
Kulka cisowa, za nią miskant i już wtedy bez hortki? Tylko wypełniacze na przód?
PS. Cisy przy duzej kuli sa świeżo z doniczek wyjęte
Jestem w stanie jej wybaczyć ten czerwony kolor:
a tu rozpoczyna się robota głupiego:
wsadzić, wykopać, obsuszyć, posortować, znowu wkopać
wsadzić, wykopać, obsuszyć, posortować, znowu wkopać
wsadzić, wykopać, obsuszyć, posortować, znowu wkopać
wsadzić, wykopać, obsuszyć, posortować, znowu wkopać
i tak co rok: