System korzeniowy tego potwora wygląda tak
przy wycinaniu czuło się wyraźnie jak trzeszczą odnogi poza tym mnóstwo małych korzeni wczepia się to w ziemię tak, że nawet nie można rozluźnić korzeni, zajmuje to sporą chwilę, żeby ubitą z nich ziemię wydobyć. Nie tak jak przy innych chwastach, potrząśnie się i nadmiar ziemi spada, wszystko mocno zbite, średnica tej bryły około 20 cm
Po wyrwaniu został dół jak po bombie 30 cm, korzenie większe niż kępa. Nawet jeżeli bym to systematycznie wycinała to chyba nic nie da ze względu na te odnogi, poprzecinane korzenie i tak wyrosną od nowa? Dobrze myślę?