Trawnik skoszony, trzeci oprysk p/grzybowy Topsinem zrobiony, jeden jałowiec wyciepany. I nastał wieczór.
Róże już pokazują kolorki. Odpukać, na razie są zdrowe. Od jutra wznawiam ekologiczne opryski, bo od jakiegoś czasu ich nie było z powodu opadów deszczu.
Pomidory wciąż niepodwiązane. Może jutro się uda.
Wypełnia się garażowa. Między tujami a drewutnią mam swój kącik ze skrzynią na doniczki, wózek ogrodniczy i wiadra z miksturami
Dobrze przezimował ambrowiec. Rośnie na ziemi niczyjej. Denerwował mnie nieugładzony wygląd tego miejsca, więc je obsadziłam tym, co było pod ręką.
dziewczyny ,czy mogę mojego platana przyciąć teraz jeszcze .....młody jest -sadzony chyba ze 2 miesiące temu .....
chciałabym ,zeby się zagęścił ,ale nie chcę go zepsuć ....na razie nie powala urodą
Aniu, u nas też popadało, ale na rabatach nadal sucho, więc tego deszczu było mało. Dziś mimo to nie podlewałam. Nie miałam czasu, ochłodziło się troszkę, to jutro podleję ogród...
Fajnie powinna Ci wyjść obwódka wkoło drewutni
Dziś Zbyszek przywiózł mi następną zdobycz. Zaolejowany pierwszy raz Schnie.
Muszę wymyślić, co z tym zrobić w ogrodzie. Mam jeden pomysł na pionowy element, ale to musi potrwać i nabrać mocy. Na razie olejujemy
Ma śmieszny kształt.
Może ktoś ma jakiś pomysł? Dąb.
sprawdzony super prosty przepis na sernik (od córki a ona z sieci)
musiałem zdegustować
nie opada!!!!
4 jajka
1/2 szklanki cukru
1 budyń waniliowy
wymieszać(tak wymieszać) łyżką
dodać 1kg twarogu z pudełka - wymieszać całość
wlać do formy 160stopni plus naczynie z wodą 1do 2godzin w końcówce można na 120stopni
Anitko, do 23 maja muszę ogród wypielić. Zielsko do konkursu postanowiło startować. Wycinam tulipany i porządkuję rabaty powoli. Wieczorkiem, tak z dwie godziny pracuję, bo praca, potem kopiec sprawdzianów, wywiadówka itp... jak nie zdążę, trudno. Ogród powinien się sam obronić. Sporo roślin chyba ma plan zakwitnąć niebawem. Wszystko jest w pąkach
O tym zraszaczu właśnie myślę. Muszę kupić. Mam taki okrągły, co po kole podlewa. Przydałby się drugi. Trochę z tym zwodziłam, bo prowizorki trwają najdłużej, a ja już trzeci rok przymierzam się do linii kroplującej na rabatach. I nadal brak. Zbyszek zdążył kupić fajny wąż do mycia samochodu, co się nie skręca, a ja z niego korzystam do podlewania. Jeszcze na drugą stronę domu coś trzeba kupić, bo te stare węże się skręcają...
Trawnik dopiero od zeszłego roku wygląda jako tako. Tak jakoś wypadło, że połacie z trawą są akurat w miejscach, gdzie było najwięcej działań budowlanych (wykopów, przejazdów itp)
Pomogła areacja (raz w roku), wertykulacja (2 razy w roku), nawożenie wiosenne, letnie i jesienne oraz zeszłoroczne wilgotne lato. Gdyby zsumować czas potrzebny na pielęgnację trawnika, to okazałoby się, że reszta ogrodu pochłania go znacznie mniej.
Mam za mały ogród na zastosowanie przegród z żywopłotu wewnątrz.
Są jakieś szczątkowe fragmenty żywopłotu z cisa wokół studziennego kręgu, kompostownika i na dole skarpy.
Jest niska obwódka z bukszpanu na górze skarpy.
Mam kilka bukszpanów na półksiężycu. Jeszcze nie wiem, czy je połączę, czy będą osobnymi bytami.
Przy granicy z drogą (działka jest narożna) jest formowany żywopłot bukowo-grabowy.
Miejsce suwu bramy wjazdowej maskuje posadzony na zewnątrz żywopłot z cisa.