Moja już pachnie. Po raz pierwszy czuję jej zapach bez wpychania nosa w kwiaty. A już chciałam wyrzucić. Aktualny widok
Postanowiłam ją nieco formować. Dotychczas rosła bardziej wszerz niż na wysokość co nie bardzo mi pasowało. Jedna gałąź już wyleciała, kolejną wytypowałam do wycięcia po przekwitnieniu.
Po tylu miesiącach wracam jak córa marnotrawna aż trudno mi uwierzyć, że tyle mnie nie było. Bardzo gorąco dziękuję za tyle ciepłych słów i życzeń Osobom wpisującym się i serdecznie pozdrawiam wszystkich Zaglądających
Ewa w swoim wpisie pyta jak wiosna - to nie wiosna, to lato
Kwitną róże (zaczynają rugosy) i czereśnie tuż, tuż, ale mimo wszystko to teraz czas azalii
Miałam kiedyś te floksy, ale już ich nie mam, u mnie o tej porze już nic się nie ukorzeni w ziemi za sucho i zbyt kiepska ziemia. Ja je rozmnażałam jesienią.
Jejku chyba coś pokrętnie opisałam, albo źle zrozumiałaś to co napisałam. Nigdy nie udało mi się ukorzenić bzów z patyków, kiedyś próbowałam, ale bez powodzenia. Trzeba czekać, aż wypuści sam z ziemi nową sadzonkę. Mam jeden taki bez z 15 lat i przez ten czas nie wypuścił ani jednego przyrostu.
Podoba mi się Twój zawijasek. Znajoma obiecała mi runiankę, bo ma za dużo więc jestem szczśliwa-bezkosztowo. Chociaż kupiłam kilka sztuk za 12 zł. jedna a później widziałam taniej- przepłaciłam-no ale trudno.
Ula podaj mi namiary na szkółki w Twojej okolicy, o których pisałaś u mnie