Jak ja lubię takie klimaty Pięknie masz. Kalina Kilimandżaro mnie urzekła. Myślałam, że to dereń pagodowy
Zazdroszczę, że hakone tak szybko Ci rosną. Swoje mam już trzeci rok, a wciąż jakieś mikrusie.
Pozdrawiam wiosennie
Magda nie bylo tak zle bylo poprostu inaczej zmienilas plan pod jakims wplywem.
Marudzilas ale wszystko ladnje wyszlo. Mowilam, ze bez doradztwa poradzilas sobie poprzednio to i teraz sobie poradzisz.
Jak rosliny sie rozrosna znowu bedziesz przerabiac.
Moj skalniak zarosnjety roslinami i skrzypem. Mialam go dzisiaj pedzelkowac srodkiem, ale nke zdazylam. Przez 3 lata tak sie wszystko rozroslo, ze. Kamkeni nie widac.
może nie pytają o firmę ,bo wiedzą ,że sama robiłam .....za to każą wymyślać u nich ......
nawet jeden przedogródek u koleżanki zrobiłam .....znaczy pomagałam tylko ....ale nie mam fotki ....
.tylko oni chcieli nic kłopotliwego ,same zimozielone i drzewko
na dobranoc troche chaosu
nie umiem ładnych portretów roślinnych robić ,same szersze kadry cykam
o trawę muszę troche powalczyć ,bo jest masakryczna .....
obrzeża zrobić .....robiłaś już te z profili ? może na takie sie skuszę
dziękuję Ewuś to dzięki TOBIE jest tak ....jestem, Ci bardzo bardzo wdzięczna za pomoc .....w końcu patrzę z chęcią na tą rabatę,wszyscy znajomi są zachwyceni wraz ze mną
dla przypomnienia-trochę historii- było tak
a teraz tak
normalnie rumienię się za tyle pochwał
tylko pamiętajcie ,że to Ewy Andy projekt troszkę pozmieniany
lecę zobaczyć coś tam na tej drugiej rabacie poczyniła
A to przyczyna moich dzisiejszych stresów, a w zasadzie stresów od dwóch dni bo tyle mieliśmy na przygotowanie ogrodu tej wielkości z czego został jeden, bo jeden lało od rana do wieczora( wreszcie). Gdyby nie Agusia kochana i Jej pomoc w życiu bym nie ogarnęła, bo eM musiał do roboty iść, a chłopaki w szkole.
Ciekawe czy zgadniecie o co kaman
i na tyle miałam czas przy ekipie
Poprawię się kolejnym razem
dzięki Sylwia próbuję stworzyć coś na wzór angielskich rabat bylinowych -nie wiem ,czy mi to wyjdzie
podosadzałam dziś kosaćce niebieskie ,jakieś kwiaty ,których nie znam nazwy -byłam u koleżanki ,wróciłam obładowana kwiatami ....a dodatkowo kupiłam szałwie i monardę czerwoną .....chciałabym ,żeby ta rabata kwitła od wiosny do jesieni
a do Gosi pojadę na kradzież a takim razie ... tylko powoli miejsce mi sie na wiśniowej kończy ...
kokoszka się we mnie ponownie obudziła i musi być kolorowo
cóż chyba bardziej mi w sercu klimat sielski ...
..chociaż uporządkowany przedogródek też uwielbiam
taka obładowana wróciłam
a te zakupione
a tu już posadzone
Zdjęcia dzieli raptem 5 lat. Niby dużo, ale szybko zleciało.
Rewolucja na cypelku zakończona. Zaczęłam o 14, a skończyłam tuż przed zmrokiem. Teren niby niewielki, ale sporo było dłubaniny.
Płożący jałowiec, wsadzony tam 5 lat temu, został zjedzony przez płomyka szydlastego. Wyleciały oba. Pozbyłam się czyśćca, bo po zimie wyglądał okropnie i ledwie żył i bezodmianowej imperaty. Tej drugiej było mi trochę szkoda, bo w masie dawała fajny efekt, ale niestety dość intensywnie się rozłaziła.
Rosnąca pod drzewkiem kosodrzewina Pumilio dostała bardziej słoneczną miejscówkę. Na skraj powędrowały hortensje Bobo, które znalazłam w gęstwinie poprzednich nasadzeń. Znalazło się też miejsce dla Red Barona. Tym razem zadbałam o wkopanie ogranicznika. Trzon rabaty to zimozielone choiny Jeddeloh posadzone w cieniu drzew, kulkowate tuje Hoseri w bardziej nasłonecznionych miejscach. Nasadzenia uzupełniłam miskantem Variegatus, molinią caerulea Variegata, pospolitą jeżówką, rutewką orlikolistną i bodziszkiem czerwonym 'Max Frei'. Ten ostatni kwitnie aż do jesieni i bezproblemowo rośnie.Pod drzewami znalazło się jeszcze miejsce dla tawułek Arendsa, tiarelek i funkii Patriot. Złamałam zasadę ograniczania gatunków, ale zdaje sie, że notorycznie ja łamię. Całoroczny efekt trudno jest uzyskać minimalizmem nasadzeniowym.