Witajcie Drodzy,
Jak widzicie znów minął długi czas odkąd mnie nie było. Niestety, po mamie męża, i po Adasiu (moim przyjacielu i ogrodniku) pożegnaliśmy też mojego tatę
No taki czasem nadchodzi trudny czas.
Ale już jakoś wracamy do normalności, a może po prostu nauczyliśmy się żyć z tym, że im bardziej nam przybywa lat, tym bardziej naturalne stają się odejścia i narodziny.
W każdym razie jestem

I mam nadzieję, że już zagoszczę na dłużej.
Chyba dla samej siebie potrzebuję sobie kilka rzeczy przypomnieć
Maj 2012