Sezon 2017 u Hanusi
10:16, 14 maj 2018
Monisiu, moje borówki wyrosły wysokie, ja pod nimi chodzę ciut schylona a zbieram owoce siedząc na stołeczku pod nimi.
Kwiatu jest sporo, i jeżeli żaden kataklizm nie zawita w moje strony, będzie czym gości częstować.
Basiu, pomidory mam tylko pod szkłem, i te posadzone. Wierzchołki już zaznaczają pędy kwiatowe.
Muszę je podwiązać na sznurek albo do palików. Czekam na pochmurny dzień, bo w pełnym słońcu w szklarni się nie wyrobię.
Objadam się sałatą, rzodkiewką i szczypiorkiem. Pomiędzy pomidorami mam samosiejkę kopru, Jutro będę go wybierać na zamrożenie.
Cynie wysiałam tydzień temu i już wschodzą. Razem z jeżówkami będą tworzyć kolorowa rabatę przy ogórkach. Wysiałam pierwszy rzut fasolki szparagowej, drugi rzut będzie po tulipanach, jak je za tydzień wykopię.
Róże, te co przeżyły, szykują się do kwitnienia, a to dopiero połowa maja. Może Wam to nie dziwne, ale u mnie to jest niespotykane. W swoim życiu chyba tylko taki jeden rok pamiętam.
Kwiatu jest sporo, i jeżeli żaden kataklizm nie zawita w moje strony, będzie czym gości częstować.
Basiu, pomidory mam tylko pod szkłem, i te posadzone. Wierzchołki już zaznaczają pędy kwiatowe.
Muszę je podwiązać na sznurek albo do palików. Czekam na pochmurny dzień, bo w pełnym słońcu w szklarni się nie wyrobię.
Objadam się sałatą, rzodkiewką i szczypiorkiem. Pomiędzy pomidorami mam samosiejkę kopru, Jutro będę go wybierać na zamrożenie.
Cynie wysiałam tydzień temu i już wschodzą. Razem z jeżówkami będą tworzyć kolorowa rabatę przy ogórkach. Wysiałam pierwszy rzut fasolki szparagowej, drugi rzut będzie po tulipanach, jak je za tydzień wykopię.
Róże, te co przeżyły, szykują się do kwitnienia, a to dopiero połowa maja. Może Wam to nie dziwne, ale u mnie to jest niespotykane. W swoim życiu chyba tylko taki jeden rok pamiętam.
