i dziś wykluły się 2 pomysły. Jeden dotyczy rabaty z jabłonką/z kloniszczem do zanabycia. mam z 14 cisów hicksii i obecnie 12 jest niby w kostkę, ale jakoś to się nie komponuję. Wymyśliłam, że skoro będę wywalać te gracki, to zamiast jednego wywalę 2 kępy itam zrobię żywopłot z tego hicksii. zanim zastawi on kompostownik sąsiadów to zejdzie, ale co tam!
druga rzecz to zatanawiam się czy nie zmienić tych prawie kwadratów w koło wierzb hakuro nishiki na linię prostą wzdłuż placyku z żwirku. Posadziłam i były to pełne kwadraty, ale te przy ogrodzeniu szybko padły. dosadzać nie będę ale tak kołacze mi się myśl o tym rozgrodzeniu. za buksem byłyby hortki strong anabelle. Teraz kupiłam 2 krzaki, ale widzę, że min muszę dokupić jeszcze dwa.
no i nie wiem co z tym zrobić. zmieniać 3/4 kwadratu w linię prostą czy zostawić jak jest?!
Powiem Ci szczerze, że ciężko z codziennością.
Przyroda wariuje. Ogród zaniedbany strasznie.
Mnóstwo bylin traw róż do przycięcia a tu już rosną nowe.
Liści jeszcze pełno z jesieni.
Codziennie po trochu ogarniam ...ale jest tego sporo.
Sama rozumiesz. Cięzko mi to idzie...
Mój pierwszy był z 16 lat i nigdy nie chorował , padł w tamtym roku. Strasznie mi go było żal ale kupiłam strzepiastokory i trójkwiatowy, małe ale się cieszyłam. Długo wyglądały jednakowo ale trójkwiatowy nagle zazielenił pączki w ciągu jednego dnia a strzępiastokory nadal nic, tak wyglada najwyższy szczytowy pączek, chyba nic z niego nie bedzie.
Nie wiem czy znów nie kupię, strasznie mi się klony podobaja.
Przepraszam dziewczynki że tak długo ale wszystko ruszyło z kopyta i każda wolna chwila to cięcie
Miro jeśli dobrze pamiętam to 5 lat czekałam na pierwsze kwitnienie - mam go od maleńkiego patyka, pierwsze pączki miał w zeszłym roku ale niestety zmarzły było ich kilkadziesiąt w tym roku są setki . Wyraźnie widać różnicę pomiędzy pączkami liściowymi a kwiatowymi te drugie są dużo większe.
Beatko widziałam a zaraz jeszcze się u Ciebię odezwę
Asiu możesz zostawić a potem jak ruszą i zobaczysz gdie są listki to górę wytniesz a jakie to są clematisy? Może i tak trzeba je króciutko ścinać?
Nie ma na co czekać im szybciej zasadzisz tym szybciej zakwitnie .
Mam derenia kwiecistego białego i drugiego który ma być różowy i one z mrozami radzą sobie doskonale ale na kwitnienie pierwszego czekałam chyba 7 lat a różowy narazie 2 lata. Mam też odmianowego Cherokee Brave i on od razu miał pączki kwiatowe ale zarówno rok temu jak i w tym roku zmarzły .
Krzewy odmówiły współpracy w zakątku brzozowym. Bardzo dobrze czują się tam kostrzewy "niedźwiedzie futro" i wilczomlecz sosenka. Jego inwazyjność zupełnie mi nie przeszkadza.
Parę lat temu pięknie mi rósł w ogrodzie wilczomlecz mirtowaty. Niestety, rozrost innych roślin (zacienienie) spowodował, że zaczyna zanikać. Szkoda, bo to bardzo wdzięczna roślinka. W ciągu paru dni berberysy osiągnęły pełnię ulistnienia.
Takie tamy
Śliwy już kwitną, na świdośliwę trzeba jeszcze chwilkę zaczekać.
A to detale... porażka.. najpiękniejsza sasanka zarośnięta w trawie .. ale pielenie to na inny raz.. na inne razy..
Na rabacie nie rosną.. a wysiane w buszpanach maja się dobrze ..
Spokojny, leniwy weekend za nami. Ogród pęcznieje w oczach.
Ruszyły tawułki Arendsa i klon Ginala. Poprzedni sezon był ta tawułek średni. Zbierały się po dzieleniu. Ciekawe jak zaprezentują się w tym sezonie. Klon sięga już wysokością do balkonu sąsiada i zaczyna wreszcie pełnić swoją rolę przesłony.
Z czeluści wyłoniły się parzydło leśne i parzydło Kneifii. Z tego pierwszego szpadlem odcięłam kawałek w celu podzielenia karpy.
Po raz pierwszy będę miała w ogrodzie szachownicę. Zapomniałam, gdzie ja sadziłam jesienią. Takich tulipanów też sobie nie przypominam.
Dobrze czują się w ogrodzie narcyzy. Z roku na rok jest ich więcej.
Popatrz chyba nie wyjdę od ciebie. Montana kiedy sądziłam napisz coś bo je w tym roku w L....u kupiłam takiego drapak i ros ie dosyć ładnie posadze go na balkonie albo w zacisznym miejscu na działce ale jak zmarznieta to będzie rozpacz.
Mamy podobne klimaty napisz Aurelia gdzie go posadziłam.
No widzisz ja tak mam każdego roku więc wiem co radzę. Ale ja wczoraj wytargalam sporo macierzanki bo rosła wszędzie i byle jak. Rośnie już od 6 lat więc panoszyła się wszędzie.
Widzę, że Daria też usuwa darnie trzeba mieć krzepę aby się tak męczyć.
Ja to przykrywa folia, czarna lub przysyp uje skoszona trawa.
Teraz robię taka rabatę 2 rabaty jedna w lasku sosnowym druga przy suchym oczku ta będzie dosyć spora bo musimy podwyższyć teren jest Mokro ale wcześniej zmeliorujemy terem więc trochę to potrwa.
Zasieje na niej jednorocznych i juz
Nie będę się więcej męczyć już nie mam siły. Dzisiaj przesadzałam dosyć dużą róże New dawn cała o drapanie jestem, ale mam nadzieję, że już nikt jej stamtąd ruszał nie będzie. Wysadziłam dwie tuje i takiego dosyć sporego Lawsona do donic bo później posadzam na stałe miejsce przy suchym oczku.
Piękny znów dzisiaj dzień. Już przyjechałam więc odpisuje.