Plan na ten rok jest taki..ze rozpoczynamy budowę..powoli.Z działań ogrodowych ...powstaje warzywnik...rabatka z różnościami będzie uzupełniana( po prawej stronie od sąsiada)
Za nimi otwierają się ' Purple Flag' i 'Passionale'. Na razie nie do odróżnienia. Dobrze, że mam notatki, to będę wiedzieć które to które.
Ładnie zgrywają się z magnolią.
I powrót na plac boju pod altanką.
Nie jestem zwolennikiem kamienia a tym bardziej betonu w ogrodzie, czasem jednak muszę iść na ustępstwa. Na linii altanka - ścieżka wkopane zostały walające się po ogrodzie trelinki. Tuż za nimi przytulą się gromadnie liliowce i rozchodniki. Być może wszystko wykończę pasem z marcinków. Tylko takie roślinki dadzą sobie tu radę, a przy okazji będzie kolorowo. Tu zaczyna się leśny, naturalny i trochę dziki odcinek mojego ogrodu. Mam tu schowany kompostownik i miejsce na nieużywane
doniczki. Za murem oddzielającym altankę od lasku wsadzę lilaki, będę maiała piękny zapach przy kawce
Paskudne trelinki spełnią tu funkcję zatrzymania żwiru, który na samym końcu zostanie wysypany wokoło altanki. Zamówiłam wczoraj obrzeża Gardenera, problem oddzielenia trawnika i kory od żwiru też już został zamknięty. Proszę nie zwracać uwagi na szmatę, nie używam jej w ogrodzie, na początku jedynie wytyczałam za jej pomocą szlaki komunikacyjne
A dzisiaj część tych skrywanych niespodzianek odsłoniła się.
Ten jeden na wpół rozkwitnięty pączek wzbudziła moje zainteresowanie i to nie pozytywne. Sprawdziłam na zapiskach - kupowany w markecie A... jako biały. Dobrze ,że tylko 20 szt. i w jednym miejscu posadzone.
Dzisiaj jak się otworzyły to mogę już stwierdzić, że to odmiana " marketowa biała". Dobrze, że ten "pseudo biały" jest taki wyblakły i nie razi po oczach żółtym kolorem.
A swoją drogą to fajnie kontrastują te czarne pręciki z tym żółtym kolorem.
Wybarwienie jesienne w realu dużo ładniejsze niż na fotce, zwłaszcza jak jest słoneczko. U mnie montana ma ok 20cm wysokości.
Tak Romciu- zacną i strzępi korę na nóżce, strzępi. Z podarunków cieszę się, ogromnie...
Agato gałązka to zwykła brzoskwinia, ale kwitła oszałamiająco w tym roku. Mam nadzieję, że nie będzie powtórki z zeszłego roku i nie zmrozi zawiązków.
Klonika zaryzykowałam, pójdzie na kwaśną. Jak da radę (okryję) to dobrze, jak nie- trudno. Strzępiastokory nabiera masy.
Jaśminowiec to prezent od Izy i Ani. Cudny jest, a jego małe listeczki nadają mu lekkości:
Cześć Anusia
Mam zdjęcia z kolejnej rabaty, zaraz wstawię.
Deszczyk najważniejszy, bo jak nie ma deszczu to pierwszy u mnie trawnik dostaje popalic i wtedy robi sie ściernisko, nie jest ładnie. Ale jak pada to jako tako Nie daję rady wszystkiego podlać, bo z kranu rabaty podlewam zawsze, a jeszcze jakiś hydrant by sie przydał na to wszystko.
Modrzewia opitoliłam na jeża, bo urósł do ziemi i jeszcze sporo kładł się po ziemi .