Za kciuki i przytulanko bardzo dziękuję.
Kalina Burkwooda to chyba mało popularny krzew w ogrodach, częściej spotyka się kalinę koralową.
Szkoda tylko że wszystkie kaliny tak bardzo lubią mszyce.
Kalina która rośnie u mnie w pierwszych trzech latach miała po trzy, cztery kwiatki, bądź cierpliwa a doczekasz się pięknego i pachnącego krzewu.
W ubiegłym roku wsadziłam maleńką szczepkę kaliny koralowej, zobaczymy ile ta każe czekać na pachnące kwiaty.
Tej najbardziej zaawansowanej kosówce podskubię świeczki. Te bergenie to malutka odmiana wygląda nieżle cały sezon. Kalina nana też u mnie się nie przebarwia i chyba wcale nie kwitnie?
ogladnelam najnowsze fotki i zachwycily mnie tulipany i kalina moja jedna juz przekwitla a druga sadzona jesienia w tym roku nie zakwitla. Mam nadzieje, ze urosnie i pokaze co potrafi za rok.
Kalina rośnie u mnie ok trzynastu lat. Kiedy sięgała mi mniej więcej do pasa skróciłam jej odrobinę gałązki aby nadać jej bardziej "zgrabny" pokrój.
Od tamtej pory pozwalam jej rosnąć "dziko"
Dzięki Kasi wreszcie widać szerszy plan. Dziękuję! Bardzo mi brakowało takiego widoku. Pięknie jest.
Swoje kosodrzewiny już pozbawiłam części świeczek.
Próbowałam wprowadzić bergenie bardziej do centrum ogrodu, ale ich wygląd po zimie pozostawia wiele do życzenia. Twoje są piękne. Czy ta liściasta kuleczka to kalina Nana? Mam takową, ale nie kwitnie i nie przebarwia się urokliwie.
Ewo, piękna kalina. Mogłabyś pokazać jej pokrój, dawno ją masz? Mam jeszcze niewielką, bo rośnie w złym miejscu i będę musiała ją przesadzić, a wybór miejsca to trudny temat u mnie. Przycinałaś ją kiedyś?