Elu, ja myślę, że najpierw ogólne zagospodarowanie terenu jest ważne, no i wymiary działki, - od tego zacznijmy. Gdzie dom, jak usytuowany? Gdzie taras, gdzie kompostownik, jak idą strony świata? Czy będą ławeczki oprócz altanki? Czy planujesz placyk grillowy, ogniskowy? Można połączyć i trawnik, i ścieżkę, np. tak:
Jestem na bieżąco w temacie.
Mam już nastawione dwa wiadra.
Ta z mniszka już się ładnie pieni, ta z pokrzyw nastawiona dzisiaj.
Ta z pokrzyw jest cenniejsza i mocniejsza ze względu na dużą zawartość azotu. Używam jej w warzywniku (pomidory, cukinie, ogórki, dynie, selery, pory, bób- czyli to co wytwarza dużo masy zielonej). Podlewam też hortensje, czasem miskanty.
Tej z mniszka używam pod kwaśnoluby: rodki, borówki, azalie i co tam mi się nawinie.
I moja ukochana hortensja pnąca, która miała zeszłej wiosny dwa pąki kwiatowe, niestety pokonane majowym przymrozkiem. W tym roku naliczyłam piętnaście i mam nadzieję na choć jeden kwiat.
Czy pisalam juz ze moje szafirki w zeszlym roku wysialy sie z nasion??
Wokol tych co kwitna jest milion szczypiorkow delikatniutkich.
Teraz hosty
Zakwitly kolejne tulipany - drugi sezon. Wydaje mi sie, ze sa mniejsze.
Te tulipany stoja na bacznosc i wygladaja jakby byly sztuczne, kolor takze nie jest oczywisty...
Zastanawiaja mnie i intryguja... Mialy to byc claudia z biedronki ale chyba pomylili cebule bo to zupelnie inny kwiat.
Ciekawa jestem jak beda sie zachowywac za rok.
Dziś udało mi się kupić śliwę wiśniową pissardi - cherry plum.
Cena okazyjna - 22 zł.
Nie wiem czy wszystko z nimi w porządku. Niektóre gałązki są ciemniejsze od reszty , ale mają kilka listów. Czy to normalne?
Kupione w necie z gołym korzeniem, przyjechały pojedyncze patyki, sadzone 2 lata temu co 50 cm. Na pewno sporo przyrosły, od dołu niektóre są bardzo ładnie rozgałęzione, ale generalnie dość liche.
Wtedy jeszcze nie znałam ogrodowiska, teraz pewnie kupiłabym większe sadzonki od razu zamiast czekać wieczność, ale wyrzucić mi trochę szkoda.
Dzis rylam w kolo oczkowej i potem na tej z jalowcem.
Wysadzilam lilie i miecznice, jedna hameln. Podzielilam 2 jezowki i szalwie. Przesadzilam zurawki.
Efekt - prawie nuewidoczny a ja wiem, ze wynosilam dwie ikeowskie torby chwastow.
Taka syzyfowa praca...
Limonkowa rzeczka
I kolejna szafirkowa - uwielbiam te kwiatki
Zdjecie w druga strone
Ratowane rozchodniki, środek wisiał w powietrzu, ziemi trzymały się bocznymi korzeniami. Twarde bestie są. To lubię Tam tez całe poletko wysianych jeżówek. W przyszłym tygodniu mam zamiar je ogarnąć.