Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Jak "ożywić" mój szmaragdowy ogród 19:46, 03 sty 2016


Dołączył: 20 sty 2015
Posty: 19017
Do góry
Tess napisał(a)
Wieki tu nie byłam, a tu takie zmiany. Cudownie ogród ożywiłaś. Bardzo mi się szczególnie podobały donice.



A miło mi bardzo
Staram się ożywiać jak umiem najlepiej ... najważniejsze jednak żeby nie przesadzić ... chociaż na tą ściankę wodną to mam chrapkę
Pozdrawiam
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 19:36, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
ewa004 napisał(a)
Piękne zdjęcia i zmiany .....tylko ile to pracy nas kosztuje .

Moja bratowa ma takie tendencję do uwag typu
A bys sobie mogła tak zrobić
A byś sobie mogła to kupić
A byś sobie to wyburzyła i postawiła nowe
.....ręce mi opadają ,a sama ma balkon i dwie skrzynki z pelargonią bo to kwiaty najmniej wymagające

Tylko ogrodnik ogrodnika zrozumie ile takie zmiany kosztują

"Ciocia dobra rada"? Daje rady, których sama stosować nie zamierza?
W Gąszczu u Tess 19:33, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
lampioniki .





I stroik na stół, a w nim świeczka z wosku pszczelego. Cudownie się paliła. Od teraz będę dokładała starań, aby zawsze na świątecznym stole była świeczka z wosku.

W Gąszczu u Tess 19:27, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Dla pamięci wkleję fotki moich ozdób. Wprawdzie cykane po świętach, więc klimacik już nie ten.

Dwa wianki prawie bliźniacze. Motywy roślinne - z lasów bukowych Gór Świętokrzyskich.


W Gąszczu u Tess 19:12, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Kasya napisał(a)
Roslinki pod pierzynkami
Ale ty masz mały ogródek
Ja się stresuje trochę ale i tak bym nie dała rady wszystkiego okryć

Zgadza się - jest mały, dlatego mogłam tak wiele w nim przykryć.
Niech już ten mróz opduści.
Czy ktoś zna prognozę długoterminową (taką na całą zimę?)
W Gąszczu u Tess 19:10, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Sebek napisał(a)
Koce dla roślin? Szalony pomysł, ale pewnie skuteczny Psy i koty na pewno będą również szczęśliwe

U mnie parę róż dostało kopce, stroisz parę trawek - nie przejmuje się, bo i tak nie mam wpływu na pogodę A za tydzień ma znów być na plusie

Zresztą tyle chciejstw mam, że może wreszcie zrobi się miejsce

Psów nie mam w ogrodzie, a i koty nie chcą wychodzić w to zimno, jedynie bandzior sąsiadów dziś przemykał.
Za kilka dni, gdy mróz zelżeje do kilku stopni w nocy te koce zdejmę, zostaną jedynie powłoczki i agrowłóknina
Mnie się jeszcze moje nasadzenia nie znudziły, a na chciejstwa mam nowy ogród
Dla odmiany czas na zmiany... 18:54, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Piękny, uwielbiam ten ogród. Jest taki... Twój. Nie sposób go pomylić z żadnym innym.
Ogródek pachnący różami i lawendą...w budowie 18:47, 03 sty 2016


Dołączył: 22 mar 2014
Posty: 44806
Do góry
Tess napisał(a)

Już w ciągu dnia padały, takie maleńkie, ledwie widoczne, ale skrzące się.


Byle do środy i będzie lepiej
Co z tym ogródeczkiem począć 18:34, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
ewa004 napisał(a)
[b]

A latarenki okaże się ,ale mam obawy czy to prawdziwa stal nierdzewna

Dlaczego masz obawy? Czy mają bardzo cienkie ścianki albo lekkie są?
Ogródek pachnący różami i lawendą...w budowie 18:32, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Kasya napisał(a)
Ojej... Właśnie jakieś białe drobniutkie paproszki zaczęły lecieć z nieba ledwo je widać, ale niech nie przestają

Już w ciągu dnia padały, takie maleńkie, ledwie widoczne, ale skrzące się.
W Gąszczu u Tess 18:23, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
eee_taam napisał(a)
kurcze ....te okrycia wyglądają jak obozowisko jakieś

okopczykowałam ziemią róże i trocinami obsypałam 4 nowoprzyjęte hortensje...bo jeszcze mi na nich zależy ...nie wiem czy w przyszłym roku będę zabezpieczać ...raczej zostawię naturze selekcję

No, jak obozowisko bezdomnych Też mi się tak skojarzyło

A ja odwrotnie. Postanowiłam, że zaraz, teraz, dokupię duże ilości agrowłókniny. Żeby leżała i w razie nagłej potrzeby była pod ręką. Niekoniecznie w tym roku - tak na przyszłość.
Bo mi syn już zapowiedział, że jego harcerskie koce (te granatowe koce polarowe co je widać na zdjęciach) w przyszłym roku nie będą już dla mnie dostępne. Po wymianie na nowe powędrują do schroniska dla zwierząt.
W Gąszczu u Tess 18:18, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
ren133 napisał(a)
To teraz na poważnie zaczęłam martwic się o moje rośliny ... bo ja tylko parę drzew osłoniłam agrowłókniną ...

No nie tylko - róże też okopczykowałaś
Nie martw się, teraz to już mróz prawie z górki. Wiosną się okaże, czy (i ewentualnie - co) nawywijał.
Jak "ożywić" mój szmaragdowy ogród 18:14, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Wieki tu nie byłam, a tu takie zmiany. Cudownie ogród ożywiłaś. Bardzo mi się szczególnie podobały donice.
Tu ma być ogród :) 17:55, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Sebek napisał(a)


Spróbować nie zaszkodzi Uwierz mi - potrafię być tak natrętny, że ostatnio unudziłem wykładowcę, by nas puścił 3 godziny wcześniej

Najwyżej zakradnę się w nocy i zmierzę te metalowe elementy Bo tylko tyle potrzebuję

Gdzie tu się lajkuje?
W Gąszczu u Tess 17:53, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry


W Gąszczu u Tess 17:50, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Zaglądam to tu, to tam do Waszych ogrodów, usiłując jakoś odgarnąć forum. I prawie wszędzie czytam, że albo nie okrywaliście przed mrozem, albo tylko niektóre rośliny.
Może mam jakąś fobię, może niepotrzebnie dmucham na zimne, ale mam poważne obawy o konsekwencje tego potężnego mrozu.
I nawet nie ze względu na jego skalę (choć jest naprawdę duży), ale dlatego, że moim zdaniem rośliny wcale jeszcze nie weszły w stan zimowego spoczynku.
Oprócz chwilowego ochłodzenia w listopadzie nie było na tyle chłodno, by rośliny okopczykować.
27 grudnia w niedzielę poświąteczną, było 14 stopni na plusie. ( Na marginesie - właśnie wówczas odkurzyłam bukszpany. Toszko, dzięki za tę radę - wyciągnęłam niesamowite ilości uschniętych ale lekko gnijących resztek).
W niedzielę też podlałam wszystkie zimozielone. Solidnie, z poprawką w poniedziałek.
A we wtorek na wariackich papierach okrywałam rośliny. Bo w ciągu kilku dni z +14 miało się zrobić -10. Najpierw agrowłókniną. Ale w czwartek doszłam do wniosku, że to za mało. Dołożyłam koce.
Pewnie będziecie się ze mnie śmiać, ale pokażę, jak wygląda obecnie mój ogród.



W Gąszczu u Tess 17:35, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Agania napisał(a)


Trochę się na tym znam, moja córcia zawsze uwielbiała kołowate sukienki, fajnie się kręcą, ale do ślubu, za dużo było, więc było z pół koła, ale podziwiam cały komplet i zameczek i torebkę

Dziękuję za miłe słowa Masz rację, całe koło, w dodatku dłuższe, niż mini, to dla dorosłej dziewczyny za dużo. Dlatego właśnie szyję córci półkloszówkę.
Typografia ogrodu 17:32, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Pokaż szmatkę-przytulankę.
W Gąszczu u Tess 17:31, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
nawigatorka napisał(a)
Odrysowywalas stol?

Rzeczywiście tak wygląda Ale nie, kroiłam przy użyciu miary krawieckiej
nawigatorka napisał(a)
szylam kiedys tiulowa z kola a wlasciwie z czterech kol ale wyciecie kol w tiulu nie jest latwe.przynajmniej dla mnie.
Tez dzis troche szylam a dokladnie "szmatke" przytulanke z metkami bo na chrzes sie wybieram.
Brawo Ty

Z tiulu jeszcze nie szyłam, choć chodzi za mną taka tiulowa spódniczka dla Kasi.
MAm nadzieję, że zdjęcie szmatki-przytulanki zrobiłaś?
W Gąszczu u Tess 17:21, 03 sty 2016


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
margaretka3 napisał(a)
Jaki ładny zestaw! Ja coś nie mogę usiąść do maszyny, choć sprzęt nowiutki czeka na wypróbowanie
U mnie nad ranem zaczął padać śnieg. Te kilka centymetrów puchu wystarczy, żeby otuliło roślinki. Ulżyło mi

Dziękować
A nowiutkiego sprzętu ciut zazdroszczę, bo pewnie overlock ma. Ja mam Łucznik 451, jeszcze posagowy Solidny sprzęt, ale overloka nie ma, muszę sobie radzić bez.
Śniegowej pierzynki zazdroszczę. U mnie śniegu ani milimetra.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies