Sobota była piękna. Pojechałam na działeczkę posadzić zamówione dobra, które akurat dwa dni wcześniej przyszły. Jedna paczka z drzewkami i druga z floksami w większości (18 szt.).
Jak to wszystko wyciągnęłam i rozłożyłam, to się przestraszyłam, gdzie ja to wszystko posadzę.
Zdjęć drzewek nie mam ani przed ani po niestety. Drzewka posadziłam wzdłuż granicy, tak jak planowałam, ale kolejność się nieco zmieniła. I tak od góry co 3 metry: świdośliwa, potem świdośliwa już rosnąca, następnie klon ginnala, świdośliwa, klon ginnala i na końcu oliwnik.