Ewo
Kolor wciąż i (mam nadzieję) na zawsze już ten sam, szary nigdy mi się nie znudzi, bardzo lubię jego zgrzebność.
Mireczko
i tu zaczynają się góry: wychodzę skoro świt i wracam wieczorem w tym tygodniu. Pokażę, obiecuję
tymczasem Alhymist na dachu śmietnika z zeszłego roku
Ależ to zabrzmiało: róże na śmietniku. Cóż, tak było, ale właściwie dlaczego śmietnik ma wyglądać nieatrakcyjnie?