Wczoraj po południu wreszcie Jarek nasz majster i kolega e-Ma znalazł czas na kładzenie kostki. Prace ruszyły. Od strony północnej czyli z boku garażu kostka położona będzie w eske. Nie sprawdziłam jak się to prawidłowo pisze. Następnie podjazd przy garażu w mewę. Sory za pranie w tle
Wracam w końcu do Was
Kuchnia za niedługo będzie gotowa ... największe nerwy już za mną ... teraz zostało dopieścić całość
Powolutku zaczynam żyć ogrodem a jest czym bo krokusy zachwycają
Mówisz, masz . Tu podczas wczorajszej próby. Zastanawiam się jeszcze nad tym czy sadzić na mijankę czy jednak jeden rząd, bo miejsca mam trochę mało. Dzisiaj postanowię podczas sadzenia .
A wczoraj przyznam się że zdjęcia ogrodowe zrobiłam przy okazji bo cały dzień robiłam bransoletki i wyszłam żeby im zrobić zdjęcia
Po wiankach chciałam zrobić wreszcie coś dla siebie
ale dziś jem tylko śniadanie i idę działać
zapowiadają bardzo ciepły tydzień więc wszystko buchnie momentalnie więc wypadałoby żeby rabaty był posprzątane, co do wycięcia wycięte żeby już po nich nie chodzić a tylko przyglądac się jak roślinki budza się do życia
komplet pasujący to uschniętego rozchodnika.chyba muszę sobie zrobić coś weselszego
Na jesieni wsadziłam pas pomarańczowych krokusów
jakoś tak przyzwyczaiłam się że mam same wielkokwiatowe więc byłam trochę zaskoczona jak w żwirku prawie wsadzając w niego nos zobaczyłam miniaturowe kwiatuszki hahahahahahaha
Krokusy pod oknami salonu juz przekwitły nawet zdjęcia nie mam
inne wychodzą sobie pod nieprzyciętymi jeżówkami w połamanych suchych kwiatostanach hortensji - Aga chyba wreszcie złapała dystans i może w tym sezonie popatrzę na mój ogród troche z innej perspektywy - a nie tylko od strony CO JEST DO ZROBIENIA i urabiania się non stop
Wreszcie się zmobilizowałam i kupiłam nowy szpadel - bo na koniec tamtego sezonu przy wyciąganiu wielkiego zebrinusa stary złamałam i nowy sekatorek bo stary gdzieś wcięło - także mogę działać
Melduję że Aga wreszcie wylazła do ogrodu
Mimo ładnej pogody jakoś mi tak zeszło
na tygodniu wyszłam tylko dosłownie na 2 godziny
zrobiłam rabatę z incrediball przy furtce bo musiałam zebrać liście bo wychodza już czarne szachownice
Kasiu, dla Ciebie. Magnolia Satisfaction pękła Kwiatów będzie miała, jak na takie maleńtwo, milion pięćset trzy dziewięćset Jak ich nie przymrozi, oczywiście...
I mój jedynak też zakwitł
hiacynty niewykopywane, zobaczymy co pokażą. I narcyzy się szykują