Ten wąski pasek to wielki niewypał, ale jest niestety. U mnie te turzyce to największa masakra. Wywalam na wiosnę. Teraz są byle jakie, nie pchaj ich na sam front.
Ja bym dała gęsto trzmielinę 'Emerald'n Gold' i ją cięła. W ładny żywopłocik. Nisko, gęsto, zrobi się ładnie, zimozielono.
Plus kolumnowe cisy jak najwęższe, ale ładne, zwarte nie biedy jakieś, ciemnozielone, ale nie tak pod sznurek, że wszystkie w jednakowych odległościach. Trzeba je trochę pomieszać, żeby ten pasek
nie pogłębiać jeszcze w tym wąskim odczuciu.
A na tym kwadracie - dobrze, może to nawet nawiązywać i trzmielin daj nie jedną bo jedna to zginie tam, daj trzy na pniu, najwyższa w rogu. Pieniek musi być prosty, mocny, żeby nie nawiązać tam sznureczków i patyczków, równy a nie jak es-flores.
Dziś Narodowy Dzień pożegnania z dietą !!!
U mnie dziś pączki w wersji „z wiśnią”. Pycha !!!
I obowiązkowo dla zdrowotności (czytaj: w celu prawidłowego przyswojenia wysoko kalorycznych węglowodanów) kieliszeczek pysznego trunku rodem w Włoch.
I centralny widok z podjazdu czyli warzywnik. Skrzyń jest już więcej, doszły jeszcze 3 z przodu. Za tunelem w lewą stronę działki zaczyna się żywopłot grabowy. Grujecznik z 3 zdjęcia już tam nie mieszka. Rośnie tam teraz magnolia (nr 5), a grujecznik powędrował przed dom.
Z jednej strony chciałabym ten warzywnik przesłonić jakoś, a z drugiej nie wiem. Z resztą nie bardzo wiem jak. Niestety nie było technicznej możliwości umiejscowienia go gdzieś indziej, bo z jednej strony cień, a z drugiej tunel. A z pomidorków w nim nie zrezygnuję póki co dla ładnych widoków.
Gosiu ten ptak to kwiczoł. Do karmnika nie zaglądają u mnie, ale z naturalnej stołówki chętnie korzystają.
Co do zim to owszem potrafi pokazać- teraz też mrozek bez grama śniegu. Ale na szczęście wszystko śpi. Ale potrafi posypać...potrafi...
Pozdrawiam Gosiu serdecznie.
Haniu bardzo jestem z nich zadowolona. Mam nadzieję, że przeżyją to wtedy dosadzę... duzo...
Dzisiaj wielkie cięcie drzew u sąsiada... łyso się zrobiło... Dzięcioły przeniosły się do mnie...
Plan z oczkiem i ścianką oraz kompostownikiem jest taki. Jeśli uda się je wykonać z naszych pseudo-gabionów to będą wypełnione granitem, takim jak przy warzywniku. Jeśli nie, to będziemy murować i tynkować na szaro. Nad kompostownikiem myślałam o posadzeniu kilku śliw i cięciu ich w taki płaski ekran. A w miejsce padniętego Doorenbosa przy oczku dumam czy wsadzić nowego, czy może w formie wielopiennej?
Pierwsza ma ok 15 m długości i 30 cm szerokości. Stanowisko wschodnie.
Druga rabata z zaznaczonymi nieudolnie wymiarami, to stanowisko południowo-wschodnie.
Na pierwszej myślałam żeby posadzić turzyce the beatels, ale czy to nie będzie zbyt monotonne? Czy pomiędzy kępki traw posadzić jeszcze coś innego?
Na drugiej rabacie myślałam żeby posadzić trzmielinę na pniu, a przed nią zrobić obwódkę z bukszpanu i żurawki (przy tym betonowym chodniku). Czy to dobry pomysł, a może na tak małym kawałku rabaty rośliny będą miały za ciasno?