Toszko miło Ciebie gościć, dziękuję za miłe słowa
Nutkajskiego tu nie będzie ale on jakiś chorowity nie bardzo rośnie, jak będę go przenosić muszę zrobić to według instrukcji Waldka Tego Twojego duuużego widziałam
Podobają mi się rabaty w całości zadarnione a ta jest idealna, świetnie skomponowana. Widziałam już wiele innych też pięknych ale ta ma to coś
Kopiować nie będę inspiruję się nią
No i tego nie rozumiem. Przecież nie chodzi o zdadzanie się albo nie. Nikt nie ma prawa zgadzać się albo nie na to, co chcesz w swoim ogrodzie zrobić.
No chyba że w "zgodzie" chodzi o aprobujące zaakceptowanie pomysłu
Albo wcześniej miałaś mniej dobre pomysły, albo teraz lepiej/jaśniej je przedstawiasz.
Wiem, co oznacza w budowlanym slangu określenie "pracowanie konstrukcji". Wszak ja przez całe moje życie coś buduję (w sensie inwestora, nie budowniczego).
Ogólnie - racja - fundament powinien być, ale ja nie robie takiej kostrukcji, która będzie jakoś bardzo pracowała (sorki za język, to z przyzwyczajenia).
Chodzi o to, że donice będą niskie i nieduże, grunt jest ubity a pod spodem glina, więc wszystko się trzyma.
Fundament nie potrzebny - sprawdziłam
Z torfu już zrezygnowałam
Dziś chyba jest mój dzień - wszyscy się ze mną zgadzają
Jeżeli rodki mają być w tym lasku, to przyklaskuję pomysłowi. (poprzednio sądziłam, że chodzi o ten drugi).
Pomysł z donicami też mi się podoba.
Tylko jednego nie rozumiem - a to dlatego, że zupełnie nie wiem, jak technologicznie wykonuje się murki.
Nie chcesz sadzić rodków w gruncie, bo korzenie. A do tych donic nie trzeba wykopać fundamentów?
Torf na dolną warstwę w donicy - nie polecam. Całość wypełnić mieszanką dla różaneczników wg. przepisu Magji.
Ojoj, nie chciałam tego sprawić. Taki mój lapsus Pewnie napisałam po Twoim poście. Nie pomyślałam, że może być to odebrane jakbym odpowiadała na ostatni post. .
Odpowiadałam Asi na jej wcześniejsze pytanie, czy już uszyłam coś z biało niebieskiego materiału.
Dopisuję, bo poszłam sprawdzić, co napisałaś przede mną.
No tak, mój post pod tym... Jak grożba
Naprawdę - bez żadnych podtekstów odnosiłam się tylko do pytania Asi.
Wybacz
No nie bardzo dla innych. Wszak na końcu widnieje to: "co oznacza, że to Ty nas zasmuciłaś, a nie Pani Danusia Ciebie".
Bycie bardzo świadomym ogrodnikiem, z dużą wiedzą i doświadczeniem nie upoważnia do negatywnego oceniania innych, szczególnie jesli są "zielonymi nowicjuszami".
Każdy ma prawo urządzania własnego ogrodu w taki sposób, w jaki chce lub w jaki mu sie podoba.
Ponadto, z tego co widzę, Basia ma wielki ogród, więc część wybrukowana wcale nie jest nazbyt wielka.
Danusia jedynie zasmuciła Basię. Ty ją potraktowałeś kijem belsbolowym.
I pisz jedynie w swoim imieniu, proszę. Bo mnie Basia nie zasmuciła.
Jak to skad? Ode mnie w pakiecie z wiankiem a tak powanie to trzeba na ladnie rzeczy czasem sie napolowac choc na szczescie jakosc juz jest coraz lepsza w sprzedazy. Albo robic rozne rzeczy samemu.
A szylas juz cos z tego materiału w pasy o ktory pytalas?