Dziękuję, Iwonko! Jak już trochę słoneczko pokazuje się na niebie, to i optymizm wraca! Dla mnie już te najgorsze dnie minęły, a teraz to już szykuję się do wysiewów na parapet. Może nie tak galopem, ale miejsce trzeba zrobić. A mam tylko jeden taki parapet, najbardziej słoneczny.
Miło mi, że coś w moich rymowankach dojrzałaś dla siebie. Zbyszka z zimowego snu próbuję wywabić. Zawsze weselej będzie.
Kasiu ja też ale musimy uzbroić się w cierpliwość
Dziś pięknie świeci słoneczko chociaż z rana była gęsta mgła. Wyekspediowałam dzieci na dwór, mam wnuki na ferie, bo na pomorzu już są, szkoda, że nie mają razem z tutejszymi w rodzinie a osobno i jak tu tworzyć więzy rodzinne między kuzynostwem?
Trudne ,ale realne moja już naprawdę dużo sama niszczy ,ale samym bieganiem rozwala kamyczki i trawę
Zrobiłam jeszcze raz plan tak jak jest teraz
A teraz będę rysować jak ja to widzę