Pozwólcie, że będę odpowiadała zbiorczo
Ja lubię drewno na ścianach i sufitach, ale niekoniecznie w takim wydaniu. Teraz boazerie zupełnie inaczej się robi.
Dodatkowo, planuję tam wiele robót (wymiana instalacji elektrycznej, ocieplenie stropu, wymiana schodów), które szybciej i łatwiej będzie zrobić zrzucając tą boazerię.
Obawiam się więc, że jakbym chciała ją zostawić, to będzie z nią dużo zachodu, a efekt mizerny.
Tak z bliska wygląda pomalowana boazeria po sezonie grzewczym:

.
Można oczywiście szpachlować, ale co roku trzeba to powtarzać, bo drewno ciągle pracuje. Po paru latach takiego klajstrowania jaki będzie efekt....?
Monia, tutaj pytanie do Ciebie: jak długo ta boazeria jest u brata? Czy u nich nie ma takiego problemu z rozsychaniem się drewna?