Kiedyś co roku chałupy bieliło,
bo tu się wytarło, tam się wykruszyło,
zawsze świeżo po takiej pracy było,
i żadne paskudztwo w ścianach się nie gnieździło.
Dzisiaj, co prawda, rzadziej się maluje,
i raczej gipsem je szpachluje,
to i kolorek zostanie na dłużej,
tak z 3, 4 lata mi on posłuży.
Chyba,że w Sylwestra otwierając korek
uda mi się na sufit wrzucić jakiś wzorek!