rzeczywiście jest kolosalna różnica w bieli,osobiście wolę śnieżno białą biel.
Z takimi pomocnikami mega się rozpędzisz że kleju Ci zbraknie hi hi,no oby nie
Romciu cieszę się, że rozumiesz moją decyzję. Mam dosyć życia na walizkach, w domu czuję się jak w hotelu i po prostu dłużej tego nie zniosę.
Muszę mieć dom. Może wtedy wróci mi chęć do życia.
Jak się uda to może też kiedyś postawię domek na tamtej działce, ale jak nic z tego nie wyjdzie to będę miała dokąd wracać. Musi mi się w tym mieszkaniu podobać, a póki co tak nie jest.
Może jest małe, ale niejedno mieszkanie w bloku nie ma takiej powierzchni. Dom tez chciałam malutki. Tutaj mam prawie 60 m2, a dom miał mieć raptem 10 więcej więc chyba nie ma sensu.
Dwa mam pod opieka Mamę, piętro niżej. Ma swoje mieszkanie i w sumie nie wchodzimy sobie w drogę. Jak bym budowała to Mama musi iść z nami a to się jej wcale nie uśmiecha. Ma teraz swój kąt, a tak będziemy wszystko dzielić.
Osobne wejście spowoduje, że zyskam niezależność i intymność. Nie muszę wiedzieć o czym Mama rozmawia z sąsiadkami, ani Mama o czym gadam na piwie ze znajomymi i o której wyszli
Dla Wszystkich taki układ będzie najzdrowszy.
Może na emeryturę wyniosę się nad staw, tak czy siak decyzja o budowie oddala się w czasie .
Widac taki scenariusz napisało mi zycie
Biorę co dają i przestaję czekać na niewiadome!
Kinguś nawet nie wiesz jak mi brakuje gliny. Uwielbiałam takie "tworzenie", uspokajało mnie to bardzo.
Może jeszcze kiedyś się uda
To jedyny układ z możliwych do wykonania.
Bardzo brakuje mi miejsca do przechowywania. Będą szafy w przedsionku, dodatkowe pomieszczenie gospodarcze i wiele innych miejsc do schowania najpotrzebniejszych gratów.
Drewniane schody to super pomysł, ale czy nie będą śliskie zimą?
One są na zewnątrz, czy w domu?
To jednak cały rok różnicy
Dziewczyny muszę zmienić kształt tej rabaty bo nie jest kółkowa i nie pasuje do reszty. Analizując wszystkie wasze uwagi stwierdziłam,że faktycznie zostawię opaskę pod domem z kamieni ( tym bardziej ,że na drugiej części one już tam się znajduje więc pociągnę i tutaj. Może w przyszłości przemyce do tych kamyczków choć jakieś trawki
Po wyrównaniu prostej linii opaski chcę zrobić półkole przyklejone do niej :
Oczywiście kształtem ma nawiązać do głównego koła ale na rysunku nie wychodzi I pytanie o rośliny. Tak rośnie Cyprysik obtusa draht ( lubię go ma fajny pokrój i jest raczej karłowaty ) Ale musiałabym go stamtąd usunąć. I myślę o marikenie z żurawkami w półkolu. Co myślicie ?
czy jest ktoś oprócz mnie kto nie zrozumiał ? Proszę powiedzcie,że tak bo zaczynam się martwić o moje IQ Koszyczek piękny i w moich kolorach. Ile czasu Ci zajmuje taka praca ?
ło matko kobieto szczena mi opadła Piekne te koszyczki i naprawdę wyglądają jak wiklina. Wyglądają na bardzo pracochłonne.Uwielbima taki hand made.
p.s Dzięki bardzo ,że dzięki Tobie nie muszę zostawać tak bardzo w tyle nie mając FB
Dzisiaj z innej beczki. Zdjęć z ogrodu mało do pokazywania. Nasz zwierzyniec jest wszędzie. Zima to najtrudniejszy okres do przetrwania z moimi pupilami. Wszędzie ich pełno, wycieranie łap, odkurzanie, pranie do znudzenia.
Iuniu oj bardzo bym chciała, ale jeszcze nie wiem czy to się uda. Talentem bym tego nie nazwała to takie zwykłe ulepy
Plany mam ambitne, chcę piętro u Mamy przerobić tak, żebym się tam czuła jak w nowo wybudowanym domu. Ma być sielsko, angielsko
Zrobisz kuchnię, wierzę w to!
Z aniołków został mi tylko ten komplet i to nie cały , bo Dyzio znalazł nowy dom
Kasiu - tak. Już mam róże ubrane na zimę. Za tydzień sprzątanie mnie czeka a potem już święta więc nie bardzo jest kiedy się tym zająć. A i pogody nie zapowiadają zbyt ładnej. Nie chciałabym aby mi róże coś trafiło.
A tu mój prezent mikołajkowy. Kolejne drzewko zyskało oświetlenie