jak już będę robić ścieżkę do altany to muszę wrócić do ścieżki wejściowej na ogród . Tak teraz wygląda:
w miejscu gdzie są płyty stoi grill. Tam jest trochę mało miejsca i pomyślałam,żeby tu powiekszyć koło mniej więcej tak :
Tylko nie wiem czy dać aż do płotu tego grysu czy tak jak namalowałam.
Płotek do rozbiórki po założeniu bramy
A jaśminiowiec, albo resztki które po nim zostały miał rosnąć przy tarasie,żeby ładnie pachniało. W tym roku obgryziony doszczętnie przez sunię
No, nie tylko Jolu! Jakieś zagraniczne Katriny i Ofelie też. Lecą do nas jak na
skrzydłach!
Trzymajcie się! Ja już przyzwyczajona, ale Wam te wichury nie są miłe.
Jolu, dziękuję i odbuziaczkowuję!
a widzisz bo dopiero teraz zobaczyłam,że idziemy ze ścieżką prawie ze środka schodów a nie z boku. To ok, okienną zostawiam
obornik załatwiony ( trzeba przywieźć ), mączka to samo ale pan sprzedawca mówi,że najlepiej na śnieg sypnąć wtedy lepiej/ szybciej się rozłoży. Z kompostem mam problem. Nigdzie w okolicy nie znalazłam
Ewelina fotka z okresu budowy, płotek ma trzy stopnie wysokości i w tej chwili od strony słonecznej są róże pnące a za rok dwa góra trzy będzie różany tunel (pałąki już są)
Widzę,że wszystkie w kwestii opaski jesteście jednomyślne
A w kwestii praktycznej to sprawdzi się ,ze zwirku czy nie bardzo ? Bo kostkę to nie wiadomo kiedy zrobię a grysu granitowego mi jescze zostało ( poz tym połowa budynku już obsypana ):
w kwestii ścieżki,zgadadzam się . Chyba udało się osiągnąć pewien kompromis. Mam nadzieję,że Asia Makadamia podpisze się pod tym projektem i rozrysuje to tak,żebym mogła w weekend działać
Rośliny masz rację , wymuszą drogę przejścia a pies musi po prostu dorosnąć i zmądrzeć