Anusia .... dobrze ,zostawię , przynajmniej w tym sezonie ..... .
chcę odsunąć się z roślinami od płotu - żebym nie musiała sie wkurzać na psa ... po prostu odpuszczam 1 m dla mojego i psiego,spokoju
O tu przy ciemnym płocie chce zrobic pusty metrowy pas i dopiero rośliny ( tam pomiędzy wisienkami są 3 vanilki i 3 gracki - ścięte ,bo psica połamała - nie wiem czy wyjdą na wiosnę ) kamory są torem przeszkód
Dla Ciebie moje rózie
W niedzielę pomimo deszczowej pogody pojechaliśmy na spacer do lasu w okolicach Ojcowa. Plus - mało ludzi. Nie zabierałam aparatu, bo padało, więc zdjęcia tylko z telefonu
Tak to oliwki, mam dwie od 2011 roku. Bez problemu znoszą upały w donicach. Naprawdę to mocni zawodnicy. I do tej pory nic im nie dolegało. Żadnych oprysków. U mnie stoją na południowym tarasie i nie ma potrzeby częstego podlewania. Nawet nie martwię się o nie jak wyjeżdżam na tydzień. Tylko minusem jest to przetrzymywanie w zimie. Jak przetrzymuję je w nieogrzewanym garażu z oknem. Wystawiam w kwietniu/maju zależnie od pogody. Przycinam część gałązek i zabezpieczam tylko, gdy zapowiadają jakieś większe majowe przymrozki.
Żebyś nie musiał odszukiwać to dla ciebie glediczje na wiosnę 2012 rok.
To nie jest wielkie drzewo, ale piszą, że dorasta do 8-10 metrów wysokości i 6 szerokości. Ja mam cztery i każda ma inny pokrój i wielkość a sadzone w tym samym czasie. Dość nisko się rozgałęziają i ja na początku obcinałam im niektóre boczne gałązki. U mnie rosną od 2009 roku. Tu na zdjęciu ledwo widoczne patyczki pod ogrodzeniem.
Ten żywopłocik mam z buka. Czy zadowolna? Ogólnie tak, dość późno rusza, bo dopiero w maju i wówczas zrzuca dopiero liście z zeszłego roku. Ale w zimie nie jest łysy.
W tym roku mocno przerzedzony, bo jak wypuszczał młode liście to u nas były majowe przymrozki i część listków przemarzło. Po raz pierwszy tak się stało, ale ten maj był wyjątkowo uciążliwy.
Jest też podatny jak buki na mszycę zdobniczkę bukową, ale wystarczy zastosować jakiś systemiczny preparat i działa.
Violetko, na temat chryzantemy odpisałam u Ciebie, dziś zdjęcia jej nie robiłam. Tu mam sprzed tygodnia ale niewyraźne. Zrobię lepsze kiedyś.
Izabelko, Radku, jak pada to nie myślę o ogrodzie, ale dziś prognoza była zachęcająca, mimo deszczu w nocy. No i polazłam kopać dalie z tego błotka. Wykopałam z jednej rabaty i miałam dość. Trochę liści wygrabiłam, trochę pozamiatałam, przygotowałam jedną rabatę do skopania, wypiłam kawkę, zjadłam kiść winogron, i do domu. Kilka fotek też mam.