Sezon 2017 u Hanusi
17:05, 13 lis 2017
U nas w każdym miesiącu z święto! Jak nie urodziny, to państwowe uroczystości ku czci, bez tego chyba żyć nie możemy.
Ale ja dziś z innej beczki: dziś świętuję półmetek Pani Jesieni!
Jesień. Jak dotąd łaskawa i trzyma się w normie!
Chociaż w ogródku idzie mi opornie.
Ale jeszcze widać żółć liści na krzewach,
I resztki ich wiszą na pobliskich drzewach.
Nie muszę wychodzić na dwór gdy zawiewa,
Chyba, że pieskowi siku się zachciewa.
Ale po drodze mijamy owocne dzikie róże,
i myśl mnie nachodzi, a może je na wino?.
Ale to myśl płocha, kto to wino przysposobi?
Ja wolę herbatkę, tę szybko się robi!
Skubnę po drodze po kilka owocków głogu,
dzikiej róży, rajskich jabłuszek i ciut rokitnika!
Toż to będzie rarytas w moim dzbanuszku!
Nie zostawię na potem ni kropli, ni okruszków!
A na jutrzejszym spacerze
znów nie ominę z owocami krzaka!
Cóż jestem pozyskiwacz,
to już natura taka!

Ale ja dziś z innej beczki: dziś świętuję półmetek Pani Jesieni!
Jesień. Jak dotąd łaskawa i trzyma się w normie!
Chociaż w ogródku idzie mi opornie.
Ale jeszcze widać żółć liści na krzewach,
I resztki ich wiszą na pobliskich drzewach.
Nie muszę wychodzić na dwór gdy zawiewa,
Chyba, że pieskowi siku się zachciewa.
Ale po drodze mijamy owocne dzikie róże,
i myśl mnie nachodzi, a może je na wino?.
Ale to myśl płocha, kto to wino przysposobi?
Ja wolę herbatkę, tę szybko się robi!
Skubnę po drodze po kilka owocków głogu,
dzikiej róży, rajskich jabłuszek i ciut rokitnika!
Toż to będzie rarytas w moim dzbanuszku!
Nie zostawię na potem ni kropli, ni okruszków!
A na jutrzejszym spacerze
znów nie ominę z owocami krzaka!
Cóż jestem pozyskiwacz,
to już natura taka!