Bogdziu w zeszłym roku się nie kładła - tylko po wiekszym deszczu a potem się podnosiła. W tym roku po którejś z kolei ulewie już się nie podniosła.
Tu zdjęcie z września zeszłego roku, była sporo mniejsza.
Jak się już ma u siebie to jest łatwiej, ze zdjęć ciężko rozpoznawać
Też widzę że trawy za wysokie dla Hakuro.
Ale na wiosnę poprzesadzam.
Na żwirowisku będą tylko rozplenice.
Trzcinniki Karl Fröster przesadzę pod płot sąsiada za hortkami. Rozplenice będą na całej szerokości, a przy ścieżce będzie coś niskiego.
Raczej kulkowisko z lawendami.
Trzcinniki myślałam też posadzić przy tarasie, ale za bardzo rdza na te KF włazi. Chyba jednak Overdamy dam pod taras. Mają piękne kłosy, fajnie będzie je oglądać z tarasu.
Tak wygląda moja nieszczęsna ostatnia rabata Utknęłam tu z tymi dwoma drzewami, które chciałabym wstawić, ale się nie mieszczą Dawyck Gold, który miałby być tym drzewem o zielonych liściach miałby rosnąć na tej rabacie o szerokości 110 cm... Moglabym go posadzić bliżej mego trawnika i odsunąć bardziej od płotu - powiedzmy 70 cm od płotu? Troszkę przymaławo, co? Purpurowe to mógłby być dawyck purple/rohan obelisk. Wspomóżcie poradą
To zielone to imperata cylindryczna w czystym gatunku (bezodmianowa). Jeśli chodzi o przyrosty na szerokość, to jest ciut bardziej ekspansywny niż odmiana Red Baron. Rośnie od 4 lat i jeszcze z nią nie walczyłam.
Wiosną startuje bardzo szybko.
kwiecień
Pogrzebałam na nowo przy tej rabatce, która jest na miejscu ziołownika będzie szpalerowo, od najwyższych do najniższych
Jeżówki, potem floks przeplatany rozchodnikiem, następnie bodziszki, a w nóżkach jednoroczne jakieś i jeszcze macierzanka Zdjęcie prześwietlone no i rośliny przesadzane, więc za ładnie to nie wygląda, mam nadzieję, że już w przyszłym sezonie tak
Bogusiu, to dobrze,że ten czas był w domku .Taki odpoczynek.A już na pewno zadbałaś o niego i kulinarnie.
Trzymam kciuki,żeby wszystko było dobrze z tymi badaniami.
Ech te wypadki,, życie, prędkości,pędy, nieuwagi.Wszystkim tak się śpieszy,,i...
Kiedyś też n atej trasie najechaliśmy na wypadek ,ale nie widzieliśmy.Bo już policja była i objazd na Czerniejów i aż na Klesztów.Sporo km trzeba było nadrobić,aby na Dębowy się dostać.
Dynie dla ciebie będą.
Ja robię zupkę - krem na ostro.Taka lepsza.Jak dla nas.
To zabezpieczenia razie jest całkiem ok.Potem tuje porosną i już nie trzeba będzie nic.