wczoraj powyciągałam cebule - to chyba jakaś odmiana jesiennych krokusów
te co widac na zdjęciu, które miałam jako mini szpaler pod oknami salonu.
kupiłam dosłownie 2 paczuszki na przecenie w obi jakieś trzy lata temu
zobaczcie ile tego narosło
każda dzieli się co roku na pół do tego rosną nowe małe cebulki
Mirello - forum dla mnie też nie jest priorytetem. Gorzej z ogrodem... Zwłaszcza, gdy ma się trochę naturę perfekcjonisty i nie umie się robić na tzw. pół gwizdka.
Ale co tam...
Myślę, że tego typu dylematy ma pewnie spora część tych co na Ogrodowisku i w ogrodach
Aniu! Wiem, że powinnam zwolnić. Wręcz nawet zatrzymać się trochę... Myślę, że nie tylko ja....
Ostatnio ciągle łapię się na tym, że ze zdziwieniem co rusz odkrywam, że coś się skończyło, minęło bezpowrotnie... A nie powinnam się dziwić bo przecież np. normalne jest że lato trwa te 3 miesiące a potem przychodzi jesień a ja we wrześniu zaskoczona zauważyłam, że... już jesień...
Podobnie jest jak nagle dokładniej przyjrzymy się naszym bliskim i ze zdziwieniem np. odkrywamy, że jakoś to nasze dziecko takie już duże, samodzielne, dorosłe...
Powinniśmy celebrować każdą daną nam chwilę, napawać się każdym dniem... Wtedy chyba trochę zwolni ten czas, który tak szalenie pędzi a miesiąc, rok wydaje się jak jeden dzień...