Zbyszek,kamiennemu zostają grzybki , które urosły na pniu którego znalazłam w słowackich lasach, po degustacji może zmieni nastrój
no nie fochaj się , powiem że była pyszna ..wersja na ciepło z lodami poezja, taka jestem...
Dzisiejszy wieczorny spacer z Tygryskiem uświadomił mi że jest już jesień ...widziałam klucz dzikich gęsi, leciały na południe,dopadło mnie coś w rodzaju nostalgii ...
ogród przygotowany do zimy , ja do zadań specjalnych .
Iwonka a wiesz, że ja hmmm.. (tu miało być coś krytycznego o mojej osobie) do Mazana chciałam lecieć, oj bym się elegancko wygłupiła. Zmyliło mnie może to, że te czarne kropy mszycowe strasznie wielkie są. Nic to, w sobotę się zajmę tym problemem.
Różę dla Ciebie jedną znalazłam
No ewentualnie nie pierwszej już świeżości Pashminę:
Na wiosnę.Na wiosnę I zaznacz, bo młode listki sa podobne do zielka
Ale wiesz,że tych pełnych , czy innych to rzadko powtarzają cechy mateczne ??
Najczęściej wychodzą różowe zwykłe.
Ale kto wie, jakie tobie się udadzą.Próbuj,Nasionka są, to siać.
Pokazałaś Jesienną z innej perspektywy i jestem pod jeszcze większym wrażeniem. Poza tym Kobieto, ależ Ty masz pojemny ten ogród!!!
Czeka mnie przesadzanie środkowej bylinowej i jakoś nie mogę się do tego zabrać. Czy oprócz potencjalnego przycinania, pracujesz teraz jakoś z glebą na bylinowej, czy zostawiasz to na wiosnę?
Wahamy się też czy siać jeszcze trawę, czy nie za zimno...
A siedząc w krótkich przerwach na tarasie cyknęłam różany lasek, wyrosły te panny zdecydowanie za wysoko. Wściekły się tak Dieter Mueller (ca. 170 cm) i Eisvogel, ten ma najwyższe baty w okolicach 150-170cm. Nie są w stanie utrzymać ich prosto i niektóre leżą, wygląda to kiepsko