Iwonko, z Twoich doświadczeń napisz czym dzisiaj zasłoniłabyś dom sąsiada. Bo stoję przed podobną decyzją. I oczywiście wybór zimozielony to był: świerk serbski ( ale on jest bardzo wąski górą i mało przysłoni) więc stanęło na świerku srebrnym. Oczywiście liściaste obok: buk +ewent magnolia?? Sama nie wiem. Wpadnij do mnie- zrobię rano fotki - będę musiała je potem wykasować więc ich nie cytuj.
Ważne jak drzewo będzie umocowane w glebie, to jest najważniejszy problem a nie gatunek drzewa. Na pewno nie nadaje się magnolia, judaszowiec, katalpa (duże liście i wyłamie się) tulipanowiec (kruchy, wyłamuje się), klon palmowy (nie lubi wietrznych stanowisk). Pozostałe - nie widzę przeciwwskazań poza tym mocowaniem.
Kij na cały przewodnik plus 3 koły i 2 poziomy wiązań taśmą.
Wpadaj kiedy będziesz miała czas
Inaczej się obrażę!
Magnolia dziękuje
Kupiona u Sz.
Na Lennei Alba też mam chętkę, ale zależało mi na takiej dużej a tylko Wada's Memory były w tym rozmiarze. Może i dobrze, bo w tym miejscu było miejsce akurat na kolumnową odmianę .
Dziękuję Haniu, jestem mega zadowolona z tego zakupu .
Berberys kobold
ŚŚ lamarcka
Brzoza doorenbos zrzuca korę niczym wąż, będą bialutkie gałązki
Tawuła japońska, uwielbiam jej świeże, jasno zielone listki
Sasanka i magnolia
wejście do domu
I krokusy
Tak na pewno pasujące do reszty ale dlaczego takie egzotyki ?
Wydaje się że najlepsze będzie szczepione bardzo wysoko o koronie nie zwisającej jeśli ma pełnić określone funkcje jak napisałaś.
Dawidia może przemarzać dlatego tak napisałam - nie podpowiem jakie bo nie czuję miejsca, Ty wiesz najlepiej.
Mój ogród Przemku to kopalnia wiedzy czego nie robić Przeglądając stare fotki stwierdzam, że niektóre zakątki miały tylu mieszkańców po których ślad zaginął... Dynamika jak u właścicielki Stąd pewnie ten mój brak cierpliwości do donic, ale lubię przekopywać ziemię, sprzątać, przycinać, na przedwiośniu jestem jak w raju
Dużo zdjęć niestety robiłam bez myśli dokumentacyjnej, szczęśliwie coś tam do porównań da się wykorzystać. Mnie w drzewach urzeka coroczna witalność, iglaki są w tym temacie zdecydowanie w tyle, ale bez nich zimą byłoby smutno.
Jakie drzewo mam na myśli? Na pewno pasujące do reszty, nie zasłaniające widoku z kuchennego okna, ale zasłaniające dom sąsiada (taki paradoks). Mam ochotę na jakiś rarytas... dawidia, stewarcja... może kolejny dereń kousa albo po prostu magnolia. Jedno wiem - liście w sezonie muszą być zielone
Perfekcja to moje przekleństwo, na szczęście miewam okresy luzu i na nieład bez wyrzutów sumienia przymykam oko