Niestety kosodrzewiny musiałam wywalić, żadna się po przesadzeniu nie przyjęła. Przy słupie po prawej stronie posadziłam mini kiwi. Nie wiem czy to mądry czy głupi pomysł, ale jest. Kiedyś widzielismy takie pnącze w restauracji bodajże w Grecji i bardzo nam się podobało.
I magnolia Elizabeth, jak widać puszcza nowe liście, co mnie bardzo cieszy. Mam nadzieję, że za tydzień, dwa, będzie wyglądać już jak drzewo, a nie suchy badyl.