Ogrody łączą pasjonatów. Właściciel podążał za Dorotheą S. (niemiecką projektantką ogrodów), wracała z oglądania ogrodów w Szkocji (piękna relacja na fb) i miała w samochodzie wyjątkową hortensję, o którą zapytałam, była to hydrangea macrcophlylla "Adula Lila".
Kasiu, lubię jesień. Ale po deszczowym moim lecie już mam dość wody w okolicach mojej osoby. Nawet na taką słoneczną nie mam za bardzo szans, bo prognoza na 16 dni niestety z opadami codziennymi.
Godziny słoneczne będę śledzić zza firanki. Może jakieś kolory jeszcze złapię w tym roku.
Na dzisiejszy deszczowy dzień wstawię słoneczne zdjątko.
U mnie tulipanowiec już barwy nabiera ale przy tej pogodzie znowu deszczowej i wietrznej to szybciej opadną niż się pięknie odbarwią. Liście winobluszcza też już połowę opadła. Droga teraz ładna kolorowa.
Żywopłot w koncu od góry przycięty.
Ja pryskałam gnojówką ze skrzypu, poza tym jak już mączniak się pojawił to ratowałam mlekiem Teraz widzę że trochę jest ale już mi się nie chce pryskać bo i tak mokro i co chwilę pada deszcz. Oberwę liście na zimę.
Zapach jest tylko jak wsadzisz nos w kwiat, chmury zapachu nigdy od róż nie czułam, od lilii tak
Teraz na obszarze zakreślonym przez Asię spokojnie się zmieszczą
Też o takiej większej rabacie myślałam tylko co z nawadnianiem? jak eM to zniesie, że będzie musiał przesuwać zraszacze?
Byłoby super, gdybyś zechciał w luźniejszej chwili wspomóc pomocną dłonią
A dla lepszego poglądu dodatkowe dwa zdjęcia.
Tutaj widać cały przebieg tej ścieżki wokół domu.
A tu strona od rabaty grabowej, która na dzień dzisiejszy jest już poszerzona do końca, cisy częściowo posadzone, resztę będę sadzić łapiąc chwile bez deszczu, bo pogoda znowu nie współpracuje
śniadanie mistrzów alternatywa dla ciepłych bułeczek z wiejskiej piekarni
2jajka, 1/2 łyżki maki kukurydzianej, łyżka mleka, szczypta soli, żółty ser - dodajemy gdy jedna strona lekko podsmażona
teraz mogę iść do ogrodu (oczywiście po kawie przy kominku bo za oknem ponuro)