Meldunek z pola bitwy różanej. Wszystkie z gołym korzeniem posadzone- wczoraj 36. Zostało mi 8 w doniczkach, z czego dla 6 z nich mam dołki. Nad 2 się zastanawiam, gdzie je dać.
Ale że natura próżni nie lubi, no i mam miejsce dla 5 większych parkowych / mniejszych pnących i kilka gotowych dołków na rabatowki, to wybrałam sobie wczoraj jeszcze w sumie 30.
Przecież nie będę zasypywać gotowych dołków.

Kolejność zdjęć nieprzypadkowa, robiłam od lewej zgodnie z ruchem wskazówek zegara. To moja różanka in statu nascendi.
Kwadratura koła

.
Chyba pisałam wcześniej, że zostały mi jeszcze narożniki do zdjęcia darniny.
Jak zdejmę, to pojawią się przede mną nowe możliwości niestety

.
Póki co na tej rabacie są jeszcze peonie ze starego (do poprawienia, bo za nisko siedzą, muszę je w sierpniu odrobinę podniesc), przywrotniki, irysy i liliowce też ze starego. W ubiegłym roku posadziłam tu choiny i przetaczniki. W tym roku już dodałam kilka ostrozek, orliki i kocimiętki. No i oczywiście cisy.