Natomiast z brakiem trawnika jest inny problem. Dzieci do zabawy potrzebują "miękkiej" powierzchni. Płyty czy żwir pod huśtawką to nie jest dobry pomysł.
Są różne materiały do stosowania na placach zabaw, ale z tego co mi wiadomo - drogie.
Rozwiązaniem jest zrobienie po prostu dużej piaskownicy, pod całym placem zabaw, mniej więcej tak jak ma Wani. Tylko znowu - piasek uwielbiają małe dzieci, a wszystkich innych denerwuje.
Także jeżeli uznasz, że jednak trawnik jest Ci niezbędnie potrzebny, to kończę temat
Ps. popatrzywszy na te inspiracje stwierdzam, że rozwiązaniem mogłaby być nawierzchnia drewniana, ale znowu - koszty.
Ewa, jarzmianki mam na zachodniej wystawie, troszkę słonka je muska rano i potem po 15-tej do wieczora.
U mnie kwitną teraz jak szalone.
Te bordowe przy pierwszym kwitnieniu miały chore liście, wyrywałam je, pryskałam i teraz wreszcie krzaki się zrobiły porządne i zaczynają drugie kwitnienie, fajnie się zgrały z różami Heidi Klum bo ona też właśnie zaczyna tłoczyć drugi raz.
Białym powycinałam po pierwszym kwitnieniu zbrązowiałe kwiatostany, a one teraz nawypuszczały nowych od groma.
Miałam też miłe odwiedziny naszej koleżanki Ani, Ania jest kims bardzo bliskim dla mnie od paru lat, to przyjazn ogrodowiskowa i mamy stały kontakt, pomogła jak widać w usuwaniu uschniętych badyli, nie umiem tam jeszcze wejśc, Ania mi pięknie wyczyściła dwie rabaty
Nie zazdroszczę, bo też mam podobne wykopki Śmieję się, że jak skończę to będę mogła zacząć od nowa, bo znowu zarośnie
Zachód słońca boski i te rzucające na kolana jeżówki... łooooooo
Jak na ćmę ma ładne ubranko, tylko wnętrze mało ciekawe W mojej okolicy nie zauważyłam żeby grasowała ta diablica. Oby ten stan trwał jak najdłużej.
Milego dnia