Aniu czytałam u Ciebie kilka razy, że wykonujesz jakieś ,,prace" przy kompoście... no właśnie, mam kompostownik od ubiegłego roku i oprócz tego, że zakupiłam jakieś wyspecjalizowane dżdżownice do niego to nie robię z nim nic. Czy muszę go przerzucać? Mam kompostownik taki plastikowy i trudno byłoby w nim ,,mieszać". Chodź wczoraj zauważyłam, że na dnie mam już ziemię i tak zamierzam rozłożyć ją w warzywniaku i chyba powinnam przekopać tę ziemię z kompostownika z tą w ogródku?
No a co tam pokazywać?
Ziemi w skrzyniach nie ma, żwirku nie ma.
Czekam teraz na kompostownik i dopiero za żwirek się zabierzemy.
Także.... jeszcze to potrwa
Wstawiam zdjęcie wjazdu czyli mój front od d...py strony
I najgorsza część, pod świerkami bałagan bo chcieliśmy niby ukryć stary rozleciany płotek z kąta grillowego i starą żeliwną barierkę trzeba wywieść na złom. Wszystko stamtąd wyleci. Za tujami jest jeszcze drewutnia i kompostownik.
Gosia ale Twój Słodziak już w takim dawno się nie mieści
Ania wydmy ciut szare bo to wierzchnia warstwa uprawna zmieszana z torfem i innymi dodatkami ten żółciutki poniżej 20cm wywoziłem taczką za płot
a miałem go sporo bo opróżniłem kompostownik i wszystko zakopałem w doły obok drzew owocowych co 2 lata je tak wzmacniam
moja jedna swidosliwa jest wysoka, wąska i wiotka a druga to kulisty krzaczek
oslaniają mi kompostownik
tulipki to prawdopodobne odmiana freeman, ale zobaczymy jak zakwitną
a lilakow sie bede czepiac jesli ladnie nie zakwitną
Witam u mnie Co do wody opadowej, to niestety jest jeszcze jedno miejsce, gdzie stoi z przodu domu, ale mam nadzieję, że i z tym się zrobi porządek powoli. Planów mam mnóstwo, tylko brakuje mi czasu i silnych rąk do pracy Odkąd mamy ogrodzenie z wodą jest już lepiej, bo przed płotem też nasypaliśmy ziemi i zasialiśmy trawę, więc teraz płynie dalej po asfalcie i już nie spływa do nas
Skrzynie to samodzielny wyrób mój, mojego taty i męża. Nie mają dna, nie kładziemy też nic na spód. Będą jeszcze 3 takie mniejsze w tym roku, tylko nie wiem czy będą do pełna zasypane, bo brakuje mi już ziemi dobrej. Muszę sobie jeszcze sprawić kompostownik.
Pozdrawiam.
Witaj Gosiu.
Ja dużo nie podpowiem,bo sama startuję, ale zaraz do Ciebie zajrzę.
Myślę, że dziewczyny na pewno coś doradzą jeśli jest jakiś problem
Pozdrawiam.
Witam koleżankę z problemem długiej i wąskiej działki. Wymiary mojej to 90m.dł 20m.szer., jeszcze do tego wszystkiego mam klin, ale tam już posadziłam brzózki i kompostownik, dom jest posadowiony na środku działki, innej możliwości nie było. Zapraszam do mojego wątku. Proszę o poradę, bo sama z tym problemem polegnę. Pozdrawiam
Mężuś zrobił mi drugi kompostownik!!! Też drewniany. Ale przepraszam z góry - nie mam jeszcze odwagi wrzucać zdjęć. Uważam, że nie mam się czym chwalić - widziałam w Ogrodowisku tyle przepięknych ogrodów, a mój to na razie jedynie próba ogrodu...
Dziękuje za powitanie i śpiesze z odpowiedziami: Efffa - mam taką nadzieję jona - w firmę projektującą nie chce się bawić, tu się pochwalę: wcześniej zajmowałem się aranżacją akwariów, także wolę powolutku samemu sobie radzić. Oczywiśćie z Waszą pomocą.
Warzywnik w tym roku tradycyjny bezpośrednio w ziemi, jeśli ślimaki dadzą zabardzo do wiwatu to w przyszłym roku bedą skrzynie.
Co do sadu, to troszke drzewek mam u teściowej, kwestia wykopania i przewiezienia także coś nie długo posadzę. Kompostownik będzie przed tą stertą traw i ziemi.