Otak, masz rację kwiaty, rośliny nas uzależniają. I takie uzależnienie jest tylko piękne i dla nas i dla otoczenia.A odpoczynek w swoim azylu to najpiękniejsza rzecz.
Ewuś, może i tak.Lato urlopy, , upały i mniejszy ruch..
Hosty to moja pierwsza miłość, po różach.Potem przyszły powojniki i liliowce, a potem hortensje i jeżówki jeszcze dołączają.
Dziękuję za miłe słowa.Masz rację, głowa jaszczurki, lub całą ona w zbliżeniu jak smok wygląda.Gad, to gad.
Zgadzam się z Tobą dlatego nie chce zrobić ze skarpy typowej choinki.
Wolałbym też rośliny wolnorosnące, aby nie kombinować co 2 sezony z przesadzaniem lub wykopywaniem, dlatego cenna Twoja uwaga z kosodrzewinami. Nie mam doświadczenia w roślinach, potrafię je może ładnie rozłożyć na rabacie ale nie znam tych gatunków które wymieniłaś - jak będą wyglądały za rok lub 2.
Po drobnych korektach:
1. Bukszpany stożki
2. Sosna varella
3. Berberys
4. Cis na pniu
5. Rozplenica little bunny?
6.?
Doradździe co włożyć w miejsce 5 i 6. Dodam, że chciałbym coś co będzie mocno kontrastowało z jasnym, drobnym kamieniem. Cała rabata będzie docelowo wpełniona takim drobnym kamyczkiem, pod grillem czarny bazalt.
Zastanawiałem się też czy wzdłuż linii kostki granitowej nie posadzić w rzędzie bukszpan.
Dwie jeszcze angielki pąki otworzyły - Lady Emma Hamilton i Lady of Shalott.
Rozchodniki posadzone ale coś jeszcze mi tu zgrzyta... chyba linia tej rabaty jest za prosta ale muszę się po prostu z tym tematem przespać
Płotki zrobione i nasadzenia. Jeszcze małe krzaczki bo to wszystko rośliny z własnego cięcia z tego roku i zbyt symetrycznie wsadzone zostały. Do delikatnej modyfikacji. Nie wiem czy kula z buksa z tyłu nie powinna być na niskiej nóżce... niecierpki porosły potwory - w następnym roku niższą odmianę kupię. Hosta z lewej przejściowo tu bo za ciężka jest. Będzia paproć lub ciemierniki. I wymyśliłam sobie w tym kącie lustro ale w takiej trochę innej formie. Na razie szukam kto mi może je zrobić
Ja już od kilku lat sadzę dynię i jakoś mi się udają.Żadnej większej troski do nich nie wkładam.
Nawet rzadko je tam podlewam. bo dalej rosną.I dają radę.
Na własne potrzeby mam i nawet kilka zawsze bliskim znajomym rozdaję.
Ok, to nasionka mikołajka jeszcze.Może jeszcze coś się przypomni i doda ??
oman wielki- znowu wyrósł mi na 2, 5 metra
Ale rozpierduszkę robisz!!!!!!!Aż żal patrzeć,ale wiem, że to zmierza w lepszą stronę. A nie zgadniesz,co sobie robię...czytuję Twój wątek od początku. A to księga jest niemała....
Odmiany borówek nie podam, bo mam różne. Najwcześniej u mnie owocuje Spartan, i na tym krzaczku już też nie mam owoców. Inne jeszcze będę miała do końca września. a jest tego 12 krzaczków. Czasami mam jeszcze owoce w październiku. Stopniowo dojrzewają.
Dziś poranne mgły za oknem, ale do ogrodu się szykuję, bo w planie przegląd ogórkowej rabaty, a i cukinia pewnie już znowu wyrosła. Ogórki kiszę na miejscu, a cukinie trzeba do domu zholować. Pracowity okres teraz mamy.
Pogody wszystkim życzę.
Phantom - szybko zakwita, ma duże kwiaty, ale trochę luźne. Pachnie, ale też pachną inne hortensje
ładnie przebarwia się jesienią. Łodygi sztywne, u mnie przy murku, nie mam więc zdania na temat pokładania się
Koniec września zeszłego roku
Polar Bear - numer jeden. Rośnie w najbardziej przewiewnym miejscu, w samym epicentrum zawirowań i nic jej nie było. Grube, pełne, gęste kwiaty. Przebarwia się najpóźniej.
Drugą hortensją w moim ogrodzie jest popularna Limlight. Kolor limonkowy obecnie. Ładna, po wichurze przez chwilę leżała, ale szybko sama się podniosłą.
Jeszcze niezbyt wysokie, jesienią tworzyłam szpaler z dwuletnich sadzonek.
Ładny limonkowy kwiat, przebarwia się jesienią na różowy...
Takie mogą być po kilku latach
Miałam zrobić przegląd moich hortensji dla Ani.
Zmieniłam zdanie po wichurze i burzy. Mam nowy typ najlepiej zachowanej hortensji. Wcześniej myślałam, by polecić Phantom. Teraz jestem przekonana, że najlepszym typem spośród hortensji, które mam w ogrodzie - to Polar Bear.
Zacznę od początku. Vanilia Fraize - obecnie u mnie jeszcze biała, z powodu prawdopodobnie deszczów ma wielkie w tym roku kwiaty. Po wichurze musiałam największą podwiązać. Leżała, nie podniosła się ...
Rok temu, koniec września: