Upał, upał i jeszcze raz upał miało być plewienie odpuściłam, zostawiam to sobie na wieczór, miały być jeżówkowe zakupy, były, konsekwentnie nie w kolorze różu hihi
najpierw uszylam sobie probny egzemplarz saszetki na telefon.
a potem zaczely sie wykopki polecialam z lopata na rabatke przed plotem. Wykopalam przwrotnik, podzielilam na 5 czesci i wysadzilam na skalniakowa tak od tylu przed fotelami. Jeszcze jakas roslinke wykopalam, ktora sie za bardzo rozrosla. To taka okrywowa jest piecio-cos sie nazywa ale zapomnialam dokladnej nazwy. Posadzilam tez na skalniak z przodu, niech zadarnia. Potem przesadzilam jedna kostrzewe, tak by byly ladnie w rzadku co metr. Pomiedzy kostrzewy przesadzilam bukszpany (jeden czeka na posadzenie ale mi sie akumulator wyladowal )
Hej Gierczusiu!
Ta Yara jest w kilku wersjach - tą do trawników w dużych worach to i ja kupuję od lat. A te specjalistyczne są w kartonikach do różnych grup roślin. Ja właśnie tego do hortensji nie kupiłam bo miałam zaćmienie - ale mam inny rodzaj z tej serii więc poglądowo pokażę
Buziaki!
Dzień dobry. Rankiem była u mnie burza i padało. Nie poszłam do ogrodu, wpadłam do Ciebie. I tak sobie siedzę i wszystko czytam po kolei, jak tworzyłaś ogród. Zachwycają mnie twoje pomysły i bardzo dobrze, że wcześniej Anitko nie trafiłaś na Ogrodowisko. Twoje pomysły są wyjątkowe, nietuzinkowe, oryginalne i bardzo mi się podobają. Stworzyłaś wyjątkowy ogród. Bardzo piękny. Pełen ciekawych miejsc. Dosadzanie bylin i traw - to już smaczki, taka kropka nad i. Bardzo dobrze ci to wychodzi
Zacytowałam to zdjęcie, bo chciałam się zapytać o ta limonkową trawkę. Bardzo ładna. Lubię limonkę w ogrodzie. Odkryłam to w zeszłym roku. W połączeniu z bielą, niebieskim, żółtym i zielonym tworzy świetne połączenie.
Anitko, w twoim ogrodzie nie widać granic. Roślinki się przy ogrodzeniu świetnie rozrosły, dają świetne tło. Czasami mi żal, ze nie mam tyle miejsca, że płot u mnie widać, a sąsiedzi przechodząc mówią smacznego No cóż, życie ...
Idę zrobić sobie kawę i będę czytać dalej.
nie, byłam w pracy ale to niedaleko, jakieś 45 km w lini prostej więc widać co u Was na niebie się dzieje
zgadza się to białe to pięknota kurka, one cały dzień coś dziobią, najmniejszemu żyjątku nie popuszczą ale i trawą, koniczną, owocami, warzywami tez nie pogardzą a najbardziej lubią gotowaną kaszę jaglaną z ugotowanymi skórkami drobiowymi ( mięsko je Bianka)