Jeśli chciałbys poradę, uprzejmie proszę o zadanie sobie odrobinkę trudu i wklejenie zdjęć, aby było widać u nas, a nie chodzić po cudzych stronach
Ja sobie ten trud zadałam, chociaż w części
A więc odpowiedź brzmi tak.
Pod brzozą masz cień i tam ziemia tak nie wysychała, stąd lepsze wschody. W pozostałych miejscach widać że nasiona pospływały z ulewą i są nierównomiernie rozmieszczone. Tam, gdzie gęściej - jest dołek, zgromadziło się więcej nasion.
Jolciu masz przecudnie i wszystko tak idealnie dobrane i skomponowane ze sobą I Ty mówisz, że nie wiesz jak co posadzić żeby było dobrze??? Nie żartuj Kochana - uczyć byś mogła jak co sadzić . Kurczę, kiedy moje derenie będą takie bujne. Niby bezproblemowe, a nawet ekspansywne, a widziałaś - u mnie pod 2-3 patyki. A tak mi tan strasznie pasują. Nie odpuszczę .
Dzięki jeszcze raz Kochani za odwiedziny. Mamy oboje niedosyt wielki. Oj, czuję, że moglibyśmy razem konie kraść
Kilka fotek na pamiątkę
to nasze małżeńskie
urocze masz te dołeczki kiedy się uśmiechasz
Idze Fidek wyraźnie rzypadł do gustu. Zresztą Ona (po mamusi ) jest psia i kocia mama
moje skarby - latarenka od Ewci i świeca oraz klateczka - świecznik od Jolci
Takich gości wczoraj miałam jak już wiecie - Jolcia z Grzesiem i Fidkiem . Grześ prawie małżeńskie zdjęcie nam zrobił
Joluś muszę to napisać - śliczne masz dołeczki kiedy się uśmiechasz
Panowie się zagadali
i Fidek - przecudne i przegrzeczne psisko. Nasza 10-letnia Nuka drugą młodość przy nim przeżywałą
Z tego co widze to dzisiaj po 4 dniu wszystkie chwasty sie zwijaja wiec chyba dziala. Koniczyna tylko jakos w niektorych miejscach jakby slabo pobrala ten srodek albo jest jakas mocno odporna bo tak sie nie zwija jak cala reszta. Czy w takim razie moge juz to wsztstko skosic czy jeszcze czekac...ile dni? I czy te koniczyne jeszcze raz spsikac tym starane tak mocniej....bo pierwszy raz to robilem w zasadzie i moze jakos za malo nania polecialo. Tak wyglada to obecnie
edit: Kasiu czy liliowce w 1 roku kwitnienia od posadzenia mogą troszkę inaczej wyglądać? Wiem co kupowałam, ale trudno ustalić tożsamość, bo wyglądem odbiegają od zdjęć sprzedawcy.
Nie suszyłam, ale czytałam i chcę spróbować w tym roku, jak zdążę . Podobno odmiana lima jest najlepsza, trzeba będzie udać się na Bronisze. U mnie najlepiej idą przeciery z malinowych ..... córka robi sosy do pizzy. A ja wymyśliłam superszybki sposób ich robienia .
A to liliowce, które u mnie zamieszkają .