Wow!! Powtarzam po raz kolejny w ilości siła przepięknie! I jakie Ty masz wypasne te vanilki u mnie coś o linię dbają, owszem w górę ruszyły, ale jakieś takie chudziutkie są
Jolus wiem właśnie,że wybieram się już do Ciebie chyba z 3 rok jak będziesz miała chwilkę w przyszłym tygodniu z przyjemnością Cie odwiedzę
Biorę pod uwagę usunięcie tego świerka. To taki najzwyklejszy i pewnie zaraz zacznie robić się brzydki. Za nim jest jeszcze jeden świerk taki szlachetniejszy,taki sam jak ten obok tego zwykłego.
Ta kępa paproci też zniknie.
Przypomniało mi się,jeszcze grujecznika mam,może on. Trochę bym go wysunęła do przodu jakby co. On jest taki ażurowy,albo buk bordowy kolumnowy,którego też mam i słabo mi rośnie. Muszę mu miejsce zmienić.
No dobrze, ale przecież te rosliny które wsadzisz będą przy takim układzie miały 'nóżki' w tej martwicy. Oznacza to jedno- prędzej czy później zaczną się dusić i chorować/padać.
Marto a co zrobiłaś z tą korą? Jeśli dobrze widzę to frakcja 5- 20cm czyli jak sądzę posypałaś po wierzchu.
Sama zdefiniowałaś problem. Piszesz, że pobieżnie przejrzałaś wątek Anbu. Zapewniam, że warto przeczytać go dokładnie. Tam znajdziesz dokładne wskazówki jak przygotować ziemię. Ja powiem jedno z doswiadczenia- potrzeba na to czasu... sporo czasu przy takiej ziemi i kasy. Ale to najlepsza inwestycja jaka możesz w tym momencie zrobić. Ja mam ziemię gliniastą. Sadziłam rosliny i 'miały' rosnąć. Niestety natury nie da sie oszukac i zdecydowana wiekszość nasadzeń straciłam. Teraz wiem, że błąd był po mojej stronie. I poprawiam glebę. Przy glinie- obornik, żwir/piach dla rozluźnienia, mączka kostna. Duuuuże ilości wszystkiego, przekopane najgłębiej jak się da. Tam gdzie rabaty przekopać z korą- ale drobniuśką, przekompostowaną- zapewniam, działa cuda.
Mirka jesteś wielka!
Normalnie choćby na rowerze przyjadę i wszystkie krzewy Ci poprzycinam
A może Ty coś chcesz z mojego ogródka ?
Jak myślisz - szybciej i pewniej ukorzeniają się sadzonki w wodzie czy od razu do ziemi? Pytam bo robię sadzonki dla Asi i na razie wstawiłam do wody (tak do tej pory robiłam)
Pozdrawiam i macham zielonymi jeżówkami Green Jewel (mój ostatni nabytek)
Jola może to zabrzmi dziwnie, ale właściwie ja żadnych prac pielęgnacyjnych poza cięciem nie wykonuję przy moich bukszpanach Dawniej na wiosnę podrzucałam troszkę nawozu ale teraz już zaprzestałam, bo boję się, że będą jeszcze bardziej rosły a ja już nie mam za dużo miejsca Poza obwódkami to wszystkie moje bukszpany pochodzą od tego dużego potfora, którego dziewczyny porównały do Jabby . Obwódki sadzone były 2 lata temu i rosną ładnie poza trzema małymi buksikami, które dość mocno zżółkły na wiosnę i nie wiem co będzie z nimi dalej. Podejrzewam, że załatwiły je zimą mroźne przeciągi. Czekam - nie pryskałam niczym bo w pobliżu mam warzywa
A co do osłony na krzewy to zwykła siatka na krzewy owocowe (dostępna zapewne w każdym sklepie ogrodniczym czy markecie) rozpięta na łukach wygiętych z grubego drutu. Ale spisuje się na razie dobrze
Moje jeżówki zostawiam
Dziś no raczej wczoraj moja starsza Krasnalka wróciła z koloni jakby większa bardziej urosła wzrostem -lecz w główce te same pierdołki
bardzo się cieszę że już jest w domku- nawet listu mi nie wysłała bo zabrakło jej monet
nie zadzwoniła bo padł tel ,nie poprosiła wych by zadzwoniła-wolała płakać w poduszkę-cóż,chyba po mału trzeba pępowinę przerwać i dać na szerokie wody nać
Pamiątki przywiozła dwie kartki -dla Tatusia i siostry i magnes dla mnie zarezerowowany -tylko dlaczego zimowo ech
Mirello, cięcie kulki to 10 minut roboty Trzeba tylko odważyć się i z każdą kulką pójdzie łatwiej i szybciej
Lampy są super Jestem baaaardzo z nich zadowolona i bardzo żałuję, że nie mam ich więcej. Ja też niestety nie mam rozprowadzonego oświetlenia w ogrodzie więc takie rozwiązanie uważam za superowe Lampy są mobilne, więc można je ustawić w dowolnym miejscu w zależności co chcemy podświetlić. Niestety nie dają światła na tyle mocnego, żeby w ich okolicy było jasno ale pięknie się żarzą wprowadzając nastrój w ogrodzie. Świecą ładnym ciepłym, żółtym światłem.
Wstawiam Ci kilka zdjęć wykonanych telefonem na tarasie i w ogrodzie - jakość kiepska ale była już noc - myślę, że oddają klimat tego oświetlenia
Już wiem kiedy masz imieniny i urodziny ,
z tej Twojej maluczkiej gałązki wyszło dwu-kolorowe szydło z worka
DZIĘKUJĘ <3
Wszystkiego dobrego Hanuś -serducho wysyłam
Halinko, podejrzewam, że większość ogrodników cieszy się gdy rośliny rosną bujnie i nabierają masy Niestety u mnie ogród maleńki a wszystko rośnie i robi się ciasno. Gdy tnę bukszpany to skracam je na maxa - praktycznie staram się usunąć cały nowy przyrost. Idealnie byłoby przycinając zostawić te kilka milimetrów świeżego przyrostu - wtedy bukszpany byłyby idealnie zielone. Tak się zastanawiam jak to by się skończyło dla moich bukszpanów gdybym je wiosną przycięła do granicy gołych części gałązek i czy wtedy by ładnie odbiły i do lata ładnie się zazieleniły? Czy masz jakieś doświadczenia w tej kwestii?
Patyki do hortensji wbijam mocno w ziemię (muszą być stabilne aby podtrzymać łodygi hortensji). Do tej pory nie zauważyłam jakikolwiek negatywnych skutków (a tę metodę stosuję już 3 rok)
Anabelkami macham
właśnie zaprosiłam budowlańca,mowił że dach oby nie przeciakał,teraz jak mamy te deszcze leje się na głowę,jest druga opcja bo domek ma na starych zasadach budowlanych czyli 25 metrów kwadratowych,jest kicha bo scianek działowych nawalone od groma i nie wiadomo jak to ułozyć by funkcjonowało,dziś mamy przepisy ze można 35 metrów kwadratowych,na swojej pierwszej działeczce na ziemi stawiałąm już fundamenty na 35 metrów i skończyło się na fundamentach,ja jestem finansowo ograniczona i nie mogę na to liczyć że mi spadnie kasa z nieba na budowę mam straszny dylemat mimo to dziękuję za radę-przeanalizuję to
Iwona, u klonika sprawdziłam gałązki - niektóre przyschnięte ale niektóre wyglądają na żywe. Czekam cierpliwie
Jabba? No faktycznie coś w tym moim buksie z Jabby jest Jest naprawdę duży i za chwilę będę miała problem, że nie będzie na niego miejsca - a niestety tnę ile się tylko da
Najwygodniej byłoby posypać granulki na ślimaki ale nie sypię, bo mam małego psiaka i boję się, że mógłby wziąć do mordki
Powojniki zostawiam
Ponownie kwitną po króciutkiej przerwie
Gosia dzisiaj miałam piękny dzień i bardzo Ci dziękuję.
Jestem pod wrażeniem tego co tworzysz, pasji i cierpliwości do wszelkiego rodzaju siewek i sieweczek.
Ogrom wykonanej pracy ogrom, ciekawie dobrane rośliny - nie ma takiego ogrodu na forum tak cierpliwie obsadzanego - piękne plamy koloru już są.
Fotki wstawię tylko przetrawię i wiesz co zachciało mi się iść do ogrodu coś robić choć już chcę zrobić przerwę
pozdrawiam
i tymczasem podkoloruję Ci wątek
też się zachwyciłam i już nazwy zapomniałam rad...