Powstał wstępny plan
Miały być kostki bukszpanowe w trawach i jeżówkach, ale po plagach, jakie dotknęły moje bukszpany w zeszłym roku, doszłam do wniosku, że nie chcę kolejnych kłopotów.
Pierwsze nasadzenia, wszystkie trawki z moich wysiewów, kupiłam tylko miskanty ML między kule na pniu. Wiosną nie był to jeszcze czas jeżówek, więc przeniosłam tu siewki knautii, które miałam i posadziłam gaurę, też wyhodowaną z nasion.
Najpierw było dużo podlewania i pielenia. Okazało się, że w kompoście miałam setki nasion pomidorów, którym się spodobało na nowej rabacie. Jedną przeoczyłam i nagle pomidor był większy niż te w warzywniku