Błękitny anioł. Jestem ślepa co tu dużo mówić nie potrafię nastawić aparatu, aby kolory dobrze wychodziły, poprawię się muszę następnym razem okulary założyć. Inna sprawa słońce odbija się od ekranu trzeba robić w cieniu.
Moja Edenka albo prawie-Edenka też zakwitła już i to nawet kilkoma kwiatami na raz jak nigdy. Za to Pashmina jakoś dziwnie długo w pąkach tkwi, czekam i czekam ....
Busz cudny u ciebie
Czytałam z zainteresowaniem o cięciu ostrokrzewu - muszę mój ostrokrzew też podciąć.
Te róże to zaledwie małe piwko. Pokazuję dzisiejsze zdjęcia. Na sam przyjazd zawsze wszyscy idziemy zobaczyć oczko, czy woda jest, bo zdarzyło się, że włączony filtr pękła rura i woda była pobierana przez filtr ale poza filtr wydalana zamiast do oczka.
Na słupku w altanie siedziała ważka.
Uwielbiam krwawnicę, podobno jest ekspansywna tylko nie u mnie rośnie obok oczka
Ewuniu, właściwie to podlewałam intensywnie przez dwa tygodnie czerwca. Wcześniej i ostatnio deszczu nie brakuje. Mimo to rozkładam ostatnie linie kroplujące, bo i tak nie wiadomo, jakie to lato będzie. Powinnam zrobić to wcześniej, ale czasu brakło. No to na czworakach czołgam się pod hortkami, przedzieram pod różami Została mi jeszcze jedna rabata. Ale mam dość dźwigania konewek, wystarczy że muszę podlać to, co mam w donicach
Z tych wszystkich "dzwoneczków" Elf przyrasta stosunkowo najsłabiej, ale też warunki ma spartańskie
Arabella będzie doskonale wyglądać z żółcią
pokażę moje Pashminy, pięć sztuk, posadziłam jednak w za dużych odległościach od siebie, a przywrotnika muszę stamtąd wyciepać, bo w ogóle mi nie pasuje, rząd lawendy już wykopałam, bo zagłuszała i bukszpan i róże. Ale co w zamian przywrotników? Bukszpan wypielony i czeka na cięcie, ale ciągle pada i mokro.
Petitcoat miały być zwarte i niskie - leżą na bukszpanie, po deszczach nie zachwycają, dziś je oczyściłam, przywiązałam do palików na baczność i chyba jesienią wykopię. Może już nie będę tam sadzić róż, rozchodniki urosły i najwyżej je zagęszczę
Dziś też zaczęliśmy równać pas po budowie oczyszczalni, usuwać resztki trawy, trzeba usunąć glinę, nawieźć nowej ziemi i posiać trawę, i wreszcie będzie kostka na placyku
Kichawca jak marcinki można przycinać wiosną, pierwszego cięłam dwa razy i jest niższy choć w cieniu, a tamte w słońcu i wysokie, z tym że sadziłam od tyłu rabaty.
Zoja ja kiedyś też zrobiłam balerony, a sznurka nie będzie widać.