Wioleta też ma bardzo ciekawy ogród. Zwłaszcza cudownie wygląda u niej skarpa, kiedy kwitną floksy szydlaste i przetaczniki. Tak bajkowo.
W Bolestraszycach nie byłam od lat, choć to wyjątkowe miejsce. Ja taka niezmechanizowana jestem - brak samochodu

. Bywam tylko tam, gdzie mnie nogi zaniosą, np. w Parku Zamkowym, pod którym prawie że mieszkam. Po sąsiedzku mam też fajną kawiarnię, Złoty Dereń, w której oprócz pysznej kawy i cytrynowego sernika sprzedają różne produkty z derenia.
Tak w ogóle arboretum w Bolestraszycach jest na wysokości wioski, w której mam ogród, tyle że po drugiej stronie Sanu. Jakaś łódka by się przydała

.
Rabatę leśną rozwijam na razie ostrożnie, pomału. Ogród mam dojazdowy i nie chcę przecenić własnych sił. Reszta rabat jest bardzo słoneczna i wciąż nieukończona, i to one wymagają najwięcej pracy.
Co do leśnej - zależy mi, aby wyglądała jak najbardziej naturalistycznie. Twój wątek to dla mnie kopalnia wiedzy i inspiracji, i będę go śledzić z prawdziwą przyjemnością

.