Wielki mi pierdolnik! Trochę gałęzi i stół roboczy… Serio nie widzę tu nic wstrząsającego. No, może poza starymi dechami .
A w ogóle to skarpa mi się podoba .
Chyba masz większe mokradła lub mniej nasłonecznienia, bo brunery są dla mnie bezproblemowe. Ale myślę o tej odmianie wielkolistnej, bo te inne odmianowe chyba sa bardxiej wrażliwe. A Ty masz te wielkolistne?
Grujeczniki też są na mokradłach? bo nie za bardzo pamiętam jakie drzewa masz na dole. Coś mi się kojarzy mieszany lasek i hortensje z liliowcami.
Juzia, bo mam jedną ogromną skarpę, potem jest półka na której stoi dom, potem mała skarpa i dolny mokry ogród.
Jolu, żółty kwiatek to kuklik, jest bardzo duży i mnie zauroczył włochatym środkiem
Magara, no ciężko jest nie ukrywam, idzie wolniej niż byśmy chcieli pomimo, że ciągle coś robimy.
Ulina, u mnie chyba podobna lista z wyjątkami, bo bergenia nie chce rosnąć, wciąż ma jakiegoś grzyba a po zimie nie ma liści. Prymule znikają po zimie, a na rozplenice jest u nas za zimno, będą może w czerwcu Bergenia radzi sobie w korzeniach choin
Myślę, że tawułki i brunnery też się sprawdzą i wielosiłów jeszcze nie mam Brunnery planuje pod brzozy, ale kiedy to nastąpi to nie wiem
Juzia wychylam się i ja zza krzaków, bo podglądam Twoje poczynania już od jakiegoś czasu masz super nowy teren do zagospodarowania z tą skarpą to masz nie lada wyzwanie, irga da radę, w sąsiedniej miejscowości przy jednym domu jest też taka strona skarpa, posadzili irge jak się budowali, z 5 lat temu, a teraz gęsty zielony dywan mają, fajnie to wygląda, dlatego sama u siebie też w zeszłym roku przy wjeździe posadziłam m.in. irgę, niech zarasta
Hahahaha!
Ja o tych irgach to już w zeszłym roku myślałam. Ale łudziłam się, że może skarpa wytrzyma do czasu aż bluszcz się rozrośnie.
Teraz łudzę się, że skarpa wytrzyma do czasu aż bluszcz, irga i seslerie się rozrosną
No jej skarpa to pewnie 3 razy większa od mojej.
Ale Asia ma ją porządnie obsadzoną... a ja chciałam tam tylko bluszcz
Niestety mój plan chyba nie wypali
O kurczę, słabo, ale może ogród sobie poradzi z niewielkimi szkodami.
O opady póki co się nie martw, moje osiedlowe dają radę tylko skarpa zachwaszczona na potęgę - masakra, jakieś pnącze z fioletowymi kwiatkami się rozpanoszyło
-Trzy czereśnie: Burlat, Vandę i Kordię.
Polecam Ci Vande. Moja szczepiona jest na Colcie. Ma pyszne owoce, nie choruje.
- Dwie renklody: Korbyszewa i ulenę. Obie mają smaczne owoce.
- Wiśnię Debreceni. Jest samopylna, bardzo smaczne owoce, przymrozki jej nie szkodzą, bardzo plenna. Z jednego drzewa w tamtym roku zebrałam dwa wiadra. Polecam
- Węgierkę Dabrowicką, też godna polecenia
- Brzoskwinia Fruteria. Ona jest odporna na kedzierzawosc. Mam ją kilka lat i tylko w pierwszym roku miała trochę kefzierzawosci, potem zdrowa, a owoce są przepyszne. Gdybym miała miejsce chętnie posadziłabym jeszcze jedną. Jest samopylna.
- cztery jabłonie: oliwka, Piros, papierówkę francuską i Jabloń Goldjuwel, która jest krzyżówką Antonówki I Papierówki.
Nie sadziłam jabłoni o późnych owocach, bo nie mam ich gdzie przechowywać.
Mam też agrest, porzeczki, borówki amerykańskie.
Pozdrawiam
Powierzchnia sadu to ok 52 x 10 m.
I niestety cały sad to skarpa
Więc muszę sadzić na górze niższe, mniejsze drzewa lub krzewy, po środku średnie a na samym dole wysokie żeby słońca sobie nie zabierały.