Wiem Ewo, że masz wielki problem i cierpisz.
Specjalistę mam świetnego, już mną się zajmował, w naszym centrum rehabilitacji, zanim cokolwiek robi, bada, sprawdza, coby nie zaszkodzić.
Ogród obecnie mam dla przyjemności
Wszystkie naparstnice są śliczne, nawet bielutkiepozdrawiam i dużo zdrówka
wprawdzie brzydkie tło, bo garaż w remoncie, ale za to jakie anabelki z patyka, a w środku jeszcze patyki innej bukietówki
w cieniu donica stoi i tu się mają świetnie
a w drugiej peruczek, ubiorek, samosiejki bratki
fajnie bratek kolorami się wstrzelił
Proponuję potraktować sprawę czysto pragmatycznie - żywopłot konieczny. Bez dwóch zdań. Ja bym posadziła szmaragdy - najwęższe, cenowo przystępne, dają ładną zieleń i jako ściana będą niezauważalne.
Ja pamiętam z ogrodu sąsiadki i jakoś nie przepadałam za nim.
Za to za zapachem maciejki tak
Niemniej floksy rosną mi bezproblemowo, nie łapią mączniaka, jak czytam u innych. Miałam je przenieść, ale nie wyrobiłam się i tej jesieni to zrobię.
Masz dobre warunki, może warto z łubinami spróbować? Może ode mnie jakiś chcesz?
I jest zupełnie dobrze
Dosadź buksy koło włazu i tuj. Wysyp korą i zajmij się inną rabatą.
Ach, żurawki trzeba obficie podlewać pierwsze 7-14 dni. Wstaną jak nowo narodzone.
To prawda Aniu
Ciut pocięłam piwonii i już dalej nic, więc choć psy wyszczotkowałam
Mam kilka floksów, ale czy je lubię, no nie wiem, zapach tez mnie jakoś nie powala
doglądam pomidory
kupiłam nawóz do pomidorów, 2 mi zakwitłyciekawe czy coś zbiorę
a nad nimi Eden Rose
Danusiu, dzięki za pochwały, ale ogród mam zaniedbany, wprawdzie kwitnie sporo, ale tak bałaganiarsko
Masz rację i pamiętam Twoje problemy. Specjalistę mam profesjonalnego, bardzo dobry.
Ale pomysł mi podałaś, może kiedyś Córka też mi wczoraj wymyśliła niesamowite propozycje, zapaliła się do nich teżbuziaki
maluchy się bawiły, a potem pokłóciły tak bywa z rodzeństwem
i córcia
Aniu, ta calkiem brazowa galazke wycielabym calkowicie. Ta druga, ktora jest taka ciemna, na ktorej wisi metka, tez bym przyciela i sprawdzila, czy jest brazowa czy jasna w srodku. Jesli brazowa to tez bym calkiem wyciela. Te zielone galazki przycielabym jeszcze o polowe. Moze moglabys rozy odgarnac kore i dac jej troszke, polowe dawki, nawozu do roz.
Roze Eden rose 85, zwana rowniez Pierre de Ronsard, hodowca Meiland, pochodzenie Francja, rok 1987. Krzyzowka z 'Danse de Sylphes' × 'Händel' i Floribunda 'Kalinka' (Synonym 'Pink Wonder').
Odporna i ladna, jedyny jej mankament to slaby zapach, jednakze w tym roku spadla z tronu i zajela w moim ogrodzie miejsce 2 lub nawet 3.
W chlodniejszych rejonach o wilgotniejszym klimacie moze dojsc do mumifikacji kwiatu, nie mniej kwitnie obficie. Kwiaty w odcieniach rozu po lekki cytrynowy na pakach. Liscie ciemne, grube, raczej sztywne. Rosnie w pierwszych latach dosc opieszale, jednakze systematycznie. Mozna ja ladnie formowac i przycinac przez caly sezon. Znosi odwazne ciecia, w tamtym roku, w polowie lata obcielam ja do zera, ponownie odrosla dosc bujnie i zakwitla jeszcze w tym samym roku.
Mysle ze mozna ja nazwac roza dla poczatkujacch.