Mówiłam że ptasie łapki mnie denerwują. Kupiłam wczoraj evergoldy, więc będzie przesadzanie. Łapki na razie nie wylądują w kompostowniku, dam im szansę i posadzę w innym miejscu. Jak się nie ogarną to wylot.
Plan działania jest ale od rana pada . Plus jest taki że nie trzeba będzie podlewać i dom można odgruzować .
Kasiu, to na pewno nie Schloss Wackerbarth, bo ona w żadnej fazie nie ma białego koloru. Wrzucam Ci zdjęcie jak kwitnie na początku lipca - ma zielone kwiatki. Zdjęcie z ubiegłego roku, bo w tym coś sie opóźnia. Ale ta Twoja też śliczna, tylko nie Schloss W.
Mam ochotę zakląć na k Gośka, świetnie wszystko wygląda, pięknie skomponowałaś nasadzenia, jesteś miszczyniom! Gapię się i nadziwić nie mogę jak to wszystko porosło!
Sobota deszczowa, spacer między kroplami odbyty! Może do obiadu się przejaśni?
Ale taka mżawka to miód dla roślin. Ciekawe co zastanę, oprócz roboty, w moim ogrodzie?
Zakwitły mi następne księżniczki - na tarasie Shropshire Lad w delikatnym morelowo kremowym kolorze przebarwiająca się do lekkiego różu, z ogromnym kwiatem. Zapach klasyczny, dosyć mocny. Marzy mi się, aby oplotła kolumnę na tarasie razem z niebieskim powojnikiem. Na razie oba elementy malutkie świeżynki ale ładnie rokują. Z boku dostała w drugiej donicy Chippendala, który w podobnej jest tonacji a ciemny środek ładnie będzie kontrastował.