U mnie wszystko w tyle. Mielismy okropna zime i mrozy -7 pod koniec kwietnia. Wszystko opoznione.Kwitnienie malo obfite niestety.
Bela i double dutch.
Oraz
Seria you and me okazuje sie niesamowicie odporna. Tutaj punch coco i together.
Diva fiore
annabelle
Blueberry cheesecake
Mlode sadzonki revolution sa obsypane pakami, a Madame E. Moulliere, Hamburg i Domotoi maja nawet po jednym paku
To chyba rzeczywiście jedynie te deski wchodzą w grę.
Myślę, że to może być "Generale Vicomtesse de Vibraye" (ta niebieska). Encyklopedia Hortensji podaje, że ta odmiana ma właśnie problem z utrzymywaniem kwiatostanów i dosyć mocno się pokłada (ma tę cechę po "Otaksie" - jest krzyżówką odmian "Otaksa" i "Rosea").
Poniżej moja ledwo żyjąca Generale Vicomtesse de Vibraye:
i kilka aktualnych zdjęć hortensji w dużo lepszym stanie
- h. serrata "Bluebird"
No właśnie o takie geste kulki mi chodzi a u mnie powyciągane gałązki, jak je ciache to będzie nie dość że łyso to jeszcze rzadko...długo się zagęszczają?
Dziś już szara rzeczywistość, moi goście odjeżdżają, za oknem pochmurno i deszczowo, temp. około 20 C. Zapowiedź sztormu na morzu, spacer z psem na tyle, na ile mu się chciało biegać po mokrej trawie.
Trzeba by do ogrodu, ale nie dziś. Od jutra zaczynam bój z chwaściorami i ślimorami.
Milego weekendu.
Mam w warzywniku wyhodowane sadzoneczki artemis, do końca nie wiem jak takie róże się zachowują, jak szybko rosną.miałam je sadzić w kwadraty z katalpami, ale ostatecznie nie chcę chyba nic tam sadzić, więc postanowiłam spróbowac posadzić je w środek bukszpanów, posadziłam 6 sadzonek z jednej strony, myślałam że jak dobrze ukopię to nic im nie będzie, prawie każda miała pąki. Nie wiem co z nimi będzie bo wczoraj oklapły i przewiesiły łodyżki
jeszcze kilku sztuk żurawek mi brakuje, ale poczekam aż zrobią się nowe sadzonki i dosadzę
Akcja przesadzania sadzonek z warzywnika trwa
Wczoraj wzięłam się za wyżwirowane rabaty koło kółka i za samo kółko które jest chyba jeszcze nie ogarnięte po zimie
Denerwuje mnie ten cały czas zachwaszczający się żwir i postanowiłam go obsadzić, żeby go zakryć
Padło na bordowe żurawk, w warzywniku miałam 12 sadzonek z wiosennego dzielenia, resztę wyjęłam z trójkąta po lawendzie gdzie na wiosnę rozdzieliłam 3 wielkie żurawki
Póki co te żurawki z przodu jeszcze zostawiłam, a powyjmowałam sadzonki które miałam między krwawnikami i firletką
Schowałam tez węża od kropelkowego, który wylazł po zimie, ale faktem jest to że to panowie tak słabo go przyczepili
znalazłam w ogródku roślinę i zastanawiam się czy to chwast czy roślina ozdobna, proszę Was o pomoc w ustaleniu jej tożsamości
kolejna roślina jest kwiatem ale nie pamiętam jakim, wsadzałam albo wysiewałam ją ale nie notowała co, gdzie i jak i nie wiem co mi zakwitnie. Również proszę o identyfikację
czy to możliwe, że to szałwia jednoroczna?
Sylwuniu,a ja wcale nie podlewam. Od stawu tworzy się idealny mikroklimat i mimo że nas deszcz omija szerokim łukiem, roślinki nie cierpią
Leję tylko pomidory i ogórki
Dziękuję serdecznie
Tak, przód będzie z cegły + te panele. Teraz tylko zrobić, ale to po powrocie z urlopu.
Jutro wyjeżdżamy w Tatry.
Kocham góry i już nie mogę się doczekać.
Pozdrawiam zatem i do napisania
Ani dyni ani kabaczków u mnie nikt nie jada (nawet ja).. po wielu walkach nauczyłam jadać cukinie Tę lubię i robię zawsze hurtem leczo do słoików.. i mam szybkie obiadki .. Mogę niby kupić cukinie, ale zrobić nigdy nie mam czasu, a tak urośnie i trzeba zrobić stając na rzęsach
Za to będą dyńki na halloween
Wysiała się mi naparstnica mertona Summer King. Miałam w 2015, potem zanikłą a tym... się pojawiła..
A propo naparstnic, wiało wczoraj i pokoślawiło mi naparstnice, stwierdziłam do nasion nie dotrzymają trzeba wyrzucić, a tam niespodzianka.., opuchlaki. Te gówno naprstnice też szamie .. i ma w nosie, że trujące ..
I niewykluczone, że liliowce mi padły nie z suszy, a z powodu opuchlaków .. dostaną chyba coś dobrego.. bo i tak nici z liliowców.. chciałam je ściąć ale stwierdziłam, że jak cholery mi siedzą w jednym miejscu to niech siedzą, łatwiej będzie wytępić .
Ot jak nie pałką to go kijem.... szukam pozytywów na ten rok.. słucham radia i wszędzie wieje, robi zniszczenia.. odpukać, na razie połamało mi tylko jedna karaganę i to tak, ze jedna gałąź się została, może odbuduje koronę.. jeden konar w wiązie i grad opierniczył kwiaty i liści na katalpie.. na szczęście liście trochę się zostało. Nie jest źle... a teraz do roboty.. bo piątkę to zawsze sądny dzień.