Moja walka z wiatrakami czyli kamieniołom trochę z przypadku
22:31, 10 sie 2015
Jestem wycofana czasowo, to znaczy z niczym nie nadążam a z forum zwłaszcza. Przed chwilą skończyłam drylować wiadro wiśni... agrafką
Okazało się, że stara drylownica jest naprawdę stara i odmówiła współpracy więc jechałam ręcznie :/ Zasypałam cukrem, niech do jutra stoją, jutro powekuję dziś już mam dość 
Widzę, że tu wszyscy za Kokoszką jak jeden mąż radzą nie mieszać hortensji, no to nie będę
Tylko co ja biedna pocznę z tą anabelka, no co ?
Trudno, będę kombinować
Dziękuję wam za dobre rady 
Tessiu Mówisz, żeby nie wyrzucać irysków ? no właściwie masz rację, przecież zanim hortki wypuszczą nowe gałęzie to te zdążą rozweselić rabatę kwiatkami
No widziś a ja bym szła po całości i wszystko sio
Dziękuję
*
Duża buźka
*
A co ile cm sadziłaś swoje P.B ?
Myślisz ? zanim one urosną to mi się koncepcja st razy zmieni i kto wie czy tam jeszcze bedzie miejsce dla tych żurawek
Reniu, jakie rewolucje ? narazie to wszystko tylko wstęp do wstępu
Fajnie, ze już jesteś
Ilonka jestem ciekawa co powie mój Małż jak zobaczy mnie biegającą z anabelą
Nie będzie zachwycony że znów koncepcja zmieniona i "robię problem " 
Dokładnie
Edzia zaraz do Ciebie biegnę, dzięki
Widzę, że tu wszyscy za Kokoszką jak jeden mąż radzą nie mieszać hortensji, no to nie będę
Tessiu Mówisz, żeby nie wyrzucać irysków ? no właściwie masz rację, przecież zanim hortki wypuszczą nowe gałęzie to te zdążą rozweselić rabatę kwiatkami
Duża buźka
A co ile cm sadziłaś swoje P.B ?
Myślisz ? zanim one urosną to mi się koncepcja st razy zmieni i kto wie czy tam jeszcze bedzie miejsce dla tych żurawek
Reniu, jakie rewolucje ? narazie to wszystko tylko wstęp do wstępu
Fajnie, ze już jesteś
Ilonka jestem ciekawa co powie mój Małż jak zobaczy mnie biegającą z anabelą
Dokładnie
Edzia zaraz do Ciebie biegnę, dzięki