Dodam tylko, że nie chcę się mądrzyć, ani wytykać komuś że ma tak czy inaczej, zależy mi na tym, aby ogrody były piękniejsze, bardziej gustowne i łatwiejsze w pielęgnacji.
Ja bym nie szła w morelowy, on się jedynie dobrze zestawia ze srebrem i ciemnoniebieskimi kwiatami, z resztą "mdło" wygląda. Zwłaszcza nie idź w morelowe róże.
Myślę sobie.. dajcie 100 różnych roślin i postawcie 100 projektantów. Jedni zrobią z tego majstersztyk, a innym nie wyjdzie, choćby nie wiem co.
Wiem jedno, najlepiej umiem ... improwizować, poszukać, zgromadzić, kupić, przymierzyć, postawić, popatrzeć i jest. Wtedy posadzić. Ewentualnie za dwa dni coś dodać.
Danusiu dzięki one właśnie razem z tym nowym stolikiem będą na biało zrobione, w plecach drewno na mur i na to fajne płaskorzeźby, udało się wyszukać czyli już wiesz, gdzie będziemy rankiem kawę pić, jak będziesz u mnie
*************
Odmianowa kostrzewa wygląda prześlicznie Niesamowita jest ta różnica między nimi A bukszpanowym obwódkom po co te wypustki?? Będziesz robić z nich jakieś kulki?
__
Sebciu...bardzo różne, powoli tę starą usunę, a na jej miejsca dam swoje sadzonki tej ładnejtak, będę robić kulki, jak mi nie wyjdzie, utnę
Kondziu dzięki, u ciebie też napracowaliśmy się, ale warto
*********
Irenko .. Twój ogród ma prłno różnorakich odsłon te cisy z trawką i starciem ( jeśli mi się dobrze wydaje ) są po prostu bajeczne
Ściskam
__________________
Tak Gierczusiu, to starzec od Uli, namnożyłam go, że hej, ma zakrywać brzeg kantów, abym miała mniej pracy z wąsami
staram się tworzyć różne zakątki, niedługo domek letni będzie kolejny w odsłoniepozdrówka
a hortensje szaleją
kuleczki
Dziękuję, uwielbiam desery i to moja wada... ale jakieś przyjemności trzeba mieć z życia, a nie tylko sałata i sałata i woda..Wolę szarlotkę i lody. Kto też woli szarlotkę od diety?
Fajnie, że wymiata, Witek też wypowiedział się pozytwynie, pochwalił, bo sama gramoliłam się po tej drabinie, nie było komu podać kwiatków, doniczki rzucałam na dół. pot lał się z czoła, ale dałam radę, no bo jak nie ja,. to kto/??
Ewciu, monardę kupiłam dla Hani, bo miałam nakazane że jak spotkam fioletową to mam kupić mam już 3 fioletowe, czekają, jedną sobie przeznaczyłam tę z nadmiaru trzech W końcu posadziłam na hidcotowej, bo jak mączniak wlezie, to będę ciąć.
A co do wieżowców...hahaha - wykrakałaś... za chwilę wyburzą ten domek za moim śmietnikiem i będą budować wieżowiec... będzie wisiał nad moim ogrodem. I nad ogrodem Anuli jeszcze bardziej chyba. 1,5 metra od płotu...mojego. Budownictwo się rozwija koło mnie.
Boguś, nie tak całkiem, bo ogród botaniczny to kolekcja gatunków, jak najwięcej, a u mnie jak najmniej, chyba że ściśle chodziło Ci o zielony dach? ale też ograniczenia kolorystyczne są.
I tu nie miej złudzeń, z tym zabezpieczeniem będzie dużo gorzej utrzymać nienaganne kanciki, bo nie wbijesz niczego, żadnego narzędzia przez te kamienie i gruba wyściółkę. A trawa wlezie szybciej niż myślisz. Będziesz rył ręcznie na kolanach i klął że wybrałeś takie właśnie rozwiązanie, ja to wiem...
Kantów nie docina się co tydzień a co jakiś czas. Łatwiej wbić nóż do kantów w trawę bez ograniczników, nawet co tydzień, niż z jakimkolwiek, nawet najbardziej zmyślnym.
Pomijam brzydotę kołków i ich nietrawałość, gdy zgniją i rozlecą się.
To jest żywopłot z jałowców 'Skyrocket'. Nie wygląda dobrze, przeze mnie jest niepolecany, nie lubię go ze względu na choroby i szkodniki, które stale go trapią, Przez to nie spotkałam w żadnym ogrodzie aby wyglądał doskonale.
Radzę go wyciąć jednym zgrabnym ruchem i cieszyć się, że nie szpeci ogrodu.
A w to miejsce posadzić inne drzewa iglaste (świerki serbskie, tuje Smaragd, tuje Aurescens lub Aureospicata. Albo zywopłot liściasty np. z graba.
Sadziłam jedynie winorośl japońską, nie mam więc osobistej praktyki porównawczej
Winorośl japońska jest doskonale mrozoodporna, bo posadziłam ją i rośnie wysoko na 6 piętrze, są tam ekstremalne warunki, szaleją wiatry. Odnośnie czepiania się podpór - pnącze ma bardzo długie wąsy (do 50 cm), ale moim zdaniem wokół tak grubych słupów nie owinie się, a jak się owinie, to nie będzie dobrze trzymać, trzeba wbić jakieś haczyki lub inne mocowania. Pnącze nie ma owoców.
Winorośl amurska ma owoce jadalne, kwaskowate, nadają się na przetwory, a liście do zawijania gołąbków. Jest również odporna na mróz i równie ozdobna, liście ma bardziej powycinane niż japońska.
Winorośl pachnąca przebija pozostałe zapachem niepozornych, kremowych kwiatów. Max strefa mrozoodporności 9. Wyrasta do 10 m. Przebarwia się na żółto, pozostałe na jaskrawe kolory.
Danusiu, bardzo ci dziękuję i również za to Tobie i wszystkim innym, którzy nie krytykowali moje początki...jak popatrzę na foty ogrodu sprzed 2 lat...straszne, ale na plus teraz, że tak wiele udało się zmienić
jedne miejsca mam ogniste, a inne wytonowane....niemniej latem nawet, jak coś się gryzie aż tak mnie nie razi o dziwo
a tu pokazuję kostrzewę, tę co sporo za nią płaciłam, jestem nią zachwycona, tym bardziej, że sprawdziłam jedną rzecz, kwiatostany lekko się wyciąga i zostaje śliczna kępa bez skubania, natomiast zwykła kostrzewa jakoś i mnie specjalnie nie zachwyca
fot.1 odmianowa, ma jakby 3 kolory i jest wysoka.....fot.2 zwykła
to jeszcze parę ujęć
te tawułki bardzo pasują do Twoich burgudnowych...taki jasny róż...prawie biel.....i Monarda w twoim kolorze