Trzeba było czymś palić i znaleźć miejsce do schowania drewna.
Myślałam, ze może mój mąż wybuduje jakąś drewutnie ale nic bardziej mylnego. Tej zdolności nie posiadał. Zamówiliśmy drewutnie i drewno opałowe.
Parę dni później (a był to październik) zaskoczył mnie widok za oknem.
Śnieg i minusowe temperatury zaskoczyły mnie ale nie zmartwiły bo nie miałam jeszcze roślin, które mogłyby być zagrożone.
Witam mojego pierwszego gościa.
Moje zmiany nie dotyczyły jednak tzw zmian ogrodniczych.
Wraz z nastaniem chłodnych dni i nocy doszłam do przekonania, że bez ogrzewania moją działką będę się cieszyć tylko od maja do września a dla mnie było to za mało.
A więc musi być coś do zagrzania w domku. W decyzji oraz samej realizacji pomógł nam nasz przyjaciel. Kominek z płaszczem wodnym cieszy nas bardzo a szczególnie w chłodne dni.
Dobra mądrzy ludzie... powiedzcie mi co to u mnie się rozsiało i jak znów przywrócić dywan, bo po skoszeniu mam pełno twardych łodyg. Byłem przekonany, że to wiechlina roczna, ale czytając wasze rozważania już sam nie wiem... Da się to jakoś usunąć?!
ale fajny rysunek moja córa ma teraz fazę na takie malunki
Czosnki zakwitną, trzeba je za jakiś czas wykopać, i jesienią posadzić. Krzysztofy u mnie kwitną już chyba 4 czy 5 rok bez problemu, i nawet wielkością sie nie zmieniają jak inne co raz mniejsze jedna cebula nawet się rozmnożyła i w tym roku dwa kwiaty ma