Dziękuję za odwiedziny i słowa miodek na pewno coś zdecydujesz, ale czy dobrze? Przekonasz się.
Krasnale też są dla ludzi, każdy ma to co lubi i nie wolno krytykować. Żeby było ciekawie, to na CHFS wracają gnomy, ale malowane przez znane osobistości ogrodniczego świata I nie jest to już takie "faux pas"
Wysokość koszenia młodego trawnika musi być wyższa, tak nisko jak piszesz, a nawet niżej, kosi się trawniki na polach golfowych, ale tam gatunki traw są zupełnie inne, i kosi się codziennie.
Taki trawnik z siewu kosimy inaczej niż Ty chcesz robić. Niskie koszenie spowoduje ścięcie "zielonych piórek) zostanie tylko "rżysko i ściernisko". trawa nie będzie miała czym asymilować
Koś po prostu dostosowując stopnie koszenia w swojej kosiarce, zrób próbę, na średni, potem na najwyższy poziom, bo może akurat dokładnie nie masz takiej wysokości co do milimetra. Z tego się nie strzela, to się robi też na wyczucie a nie z miarką w ręku
Także jeśli są upały, warto zostawić nieco wyższy trawnik, bo jest młody i nie będzie tak wysychał. Po prostu podejdź do tego nie tak sztywno, co do centymetra i wyluzuj
Artykuły do podszkolenia się na tematy trawnikowe - do poczytania i zapamiętania lub do zaglądania jak coś potrzeba
Szefowo, to jest oczywista,oczywistość,że tyś Matką wszystkich Ogrodowiczan i ogrodomaniaków.
Tyś prekursorem spotkań i całym dobrem,radością która wynika z przynależności do Twojego Ogrodowiska i nikt Ci tego pierwszeństwa nie odbierze nigdy
Agata miała na myśli,że Ania, nas podkarpackie sierotki rozkręciła i zmobilizowała do ruszenia 4 liter Na wzór innych grup.
A Twoja wizyta (tajemnica poliszynela) miała być wisienką na torcie, dlatego tyle nas się zleciało i wyczekiwało na audiencję
Przykro mi,ze tak niefajnie to odebrałaś.
Mam nadzieję,że w jakimś stopniu rozwiałam Twoje rozgoryczenie.
Ale i tak nie mogę zrozumieć ,jak mogłaś coś takiego w ogóle wymyślić
Tak, dla skał, głazów wielkich. Układałam je w pierwszym ogrodzie, jaki robiłam zawodowo. leżą do dzisiaj.
To ten ogród, w odcinku Mai robiłam go już drugi raz, a ostatnio robiłam go trzeci raz, a kamienie leżą dalej.
Powiem tak że w samolocie dziewczynka dwa krzesła do przodu miała lalkę - anioła z różowymi skrzydłami i jak startowaliśmy ... to podniosła go do góry i było widać w całym samolocie.
Pomyślałam, że lot i wizyta się musi udać skoro anioł mi patronuje Tak w przenośni, bo gdzie tam mu do anioła, ale jednak. Jakiś symbol.